<< Grudzień 2018 >> 
 Pn  Wt  Śr  Cz  Pt  So  N 
       1
  3  4  5  7  8
1011121415
1718192122
27
31      

NASZ OJCIEC BÓG

2. Naśladować Jezusa, aby być dobrymi dziećmi Boga Ojca.


Bóg nie tylko jest stwórcą człowieka, jak malarz jest twórcą obrazu; Bóg jest ojcem człowieka i w sposób tajemniczy i nadprzyrodzony czyni go uczestnikiem natury Bożej. Ojciec chciał byśmy zostali nazwani dziećmi Bożymi i rzeczywiście nimi jesteśmy. Bycie dziećmi Boga nie jest naszą zasługą, nie jest wynikiem postępu ludzkiego, ale darem Bożym, darem niewypowiedzianym, który powinniśmy rozważać i za który winniśmy często w ciągu dnia dziękować Bogu. Dziecięctwo Boże winno być podstawą naszej radości i naszej nadziei w realizacji zadania powierzonego nam przez Pana. Tutaj znajdziemy bezpieczne oparcie wobec możliwych lęków i trwóg: Ojcze, Ojcze mój - powinniśmy często zwracać się tak do Niego, pieszcząc to miłe i wdzięczne imię, soczyste i mocne. Ojcze! - wołajmy do Niego w chwilach radości i niebezpieczeństw:, „często w ciągu dnia nazywaj Go Ojcem. Mów do Niego - ty sam, w swoim sercu - że Go kochasz, że Go wielbisz; że czujesz moc i dumę płynące z tego, że jesteś Jego dzieckiem".

Nasze uczestnictwo w dziecięctwie Bożym dokonuje się przez Jezusa Chrystusa w miarę jak przy pomocy łaski staramy się upodabniać do Tego, który jest Pierworodnym spośród wielu braci, nie przestając być Jednorodzonym Synem Ojca. „Ten, kto wierzy w Chrystusa, staje się synem Bożym. To przybrane synostwo przemienia go, pozwalając mu iść za przykładem Chrystusa (...). W zjednoczeniu ze swym Zbawicielem uczeń osiąga doskonałość miłości - świętość?

Bóg Ojciec, w miarę jak upodabniamy się do Jego Syna, coraz bardziej postrzega nas jako swoje dzieci: jeśli staramy się pracować jak On, jeżeli miłosiernie traktujemy tych, których napotykamy w różnych okolicznościach naszego życia, jeżeli wynagradzamy za grzechy świata, jeżeli jesteśmy wdzięczni jak Jezus. W sposób szczególny dzieje się tak, jeżeli w swojej modlitwie zwracamy się do naszego Ojca i Boga jak czynił to Jezus Chrystus - składając dziękczynienia i uwielbienia na widok nieustannych przejawów miłości Boga do nas. Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi - czytamy w dzisiejszej Ewangelii. Dzięki - mówmy i my - za to i za tamto, że ta osoba przystąpiła do sakramentów, że mi pomagasz w utrzymaniu rodziny, że mogę ukoić swoje serce w kierownictwie duchowym, wszystko. Postępujmy jak dobre dzieci Boże, a nasza myśl, nasze uczucia, niech często zwracają się do Boga Ojca, nie tylko w chwilach trudnych, ale także wśród radości, wielbiąc Go i błogosławiąc.

Błogosław, duszo moja, Pana i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego. Błogosław, duszo moja, Pana i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach. On odpuszcza wszystkie twoje winy i leczy wszystkie choroby. On twoje życie ratuje od zguby, obdarza cię łaską i zmiłowaniem. Powinniśmy się starać tak patrzeć na ludzi, jak czynił to nasz Nauczyciel... Jakże inny jest świat, gdy patrzymy na niego oczyma Chrystusa! A Duch Święty pobudza nas, byśmy się coraz bardziej upodabniali do Niego. Albowiem wszyscy, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi. „Poprzez Ducha należy się do Chrystusa - poucza św. Jan Chryzostom - ma się Go, przewyższa w godności aniołów. Poprzez Ducha krzyżuje się ciało, ma się przedsmak życia nieśmiertelnego, otrzymuje się zadatek przyszłego zmartwychwstania, szybko podąża się drogą cnoty. Dziecięctwo Boże jest najprostszą drogą do Trójcy Przenajświętszej.