<< Grudzień 2017 >> 
 Pn  Wt  Ś  Cz  Pt  So  N 
      1  2
  4  5  6  8  9
111215
1819202223
252627282930

Wtorek 4 lipca

„Gdy wszedł do łodzi, poszli za Nim Jego uczniowie. Nagle zerwała się gwałtowna burza na jeziorze, tak że fale zalewały łódź; On zaś spał. Wtedy przystąpili do Niego i obudzili Go, mówiąc: Panie, ratuj, giniemy!”

Kiedy na serio wchodzi Jezus do łodzi naszego życia, okazuje się, że nagle zrywa się burza problemów, przeciwności jak mocny wiatr, które powodują zachwianie całego naszego świata. Miało być lepiej, a jest jeszcze gorzej… Otóż pewnie ta sytuacja z Ewangelii jest obrazem pierwszej próby wiary, jaką każdy z nas przeszedł albo jeszcze przejdzie. Nie wiemy, jak byśmy zareagowali, gdyby nas spotkała wichura i burza płynąc łódką po jeziorze. Uczniowie mieli przy sobie Jezusa i On uciszył od razu siły natury. A my? Gdzie mamy najbliżej do Jezusa? W którym miejscu naszego życia On może odpocząć? A może nieraz uważamy, że zapomniał o nas, bo piętrzą się problemy w pracy, w najbliższej rodzinie, a On jakby spał i nic nie robił? Bardzo możliwe, że Jezus czeka na nasz akt zaufania, cokolwiek by się działo. On ma słowo, które wszystko rozwiązuje, co jest problemem dla nas. Nie wpadajmy w panikę, ale wytrwale szukajmy obecności Jezusa, aby razem z Nim przejść przez każdą próbę i trudności. Panie Jezu, daję Ci moją rękę, poprowadź mnie najlepszą z dróg do pełni szczęścia w domu Ojca!