<< Maj 2018 >> 
 Pn  Wt  Śr  Cz  Pt  So  N 
   1  2  3  4  5
  7  8  9
14151618
212223
282930   

Wtorek 30 stycznia

„Mówiła bowiem: „Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa”. Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w swym ciele, że jest uleczona z dolegliwości.”

Znamienną ilustracją dotyku Boga jest fresk z Kaplicy Sykstyńskiej pod nazwą „Stworzenie Adama”. Można dostrzec w nim palec Boży, który powołuje do życia Adama. W dzisiejszej scenie widzimy dotyk uzdrawiający człowieka – kobiety, która doświadczała przez dwanaście lat utarty życia, co symbolizuje upływ krwi z jej ciała. Trzeba wczuć się w przeżycia cierpiącej kobiety, by zrozumieć jej determinację, odwagę dotknięcia Boga, tak z ukrycia, ale z wielką wiarą. Dla niej pomoc od Jezusa była ostatnią deską ratunku. Szybko więc poczuła, że jest uzdrowiona, że ustała jej słabość. Ale to nie był koniec całej jej drogi do Jezusa, ponieważ On pragnie spotkania z chorym twarzą w twarz. Dlatego ujmujące są słowa ewangelisty, że Jezus „rozglądał się, aby ujrzeć tę, która to uczyniła.” To jest fascynujące w Zbawicielu, że dla Niego każdy jest szalenie ważny na świecie, dlatego pełne uzdrowienie ciała i duszy przebiega wtedy, gdy otwieramy przed Jezusem swoje serce i przedstawiamy Mu całą prawdę o nas. Bo czyż ta kobieta nie cierpiała psychicznie i duchowo przez tyle lat, znosząc upokorzenia, kąśliwe uwagi najbliższych, ukrywanie się przed innymi ze swoją chorobą oraz życie w ciągłej niepewności, leku, straconych środków? Jezusa interesuje właśnie ta prawda o nas, którą często boimy się przed sobą wyznać. Pomyśl dziś, jak podchodzisz do Jezusa obecnego w sakramencie pokuty. Czy nie robisz tego mechanicznie, powtarzając wyuczoną formułkę? Czy mocno wierzysz, że dotykając Jezusa w tym sakramencie zostaniesz uleczony ze swej słabości? Czy w swojej wierze większą uwagę skupiasz na prezentach od Boga czy też na Nim samym, na Jego obecności w swoim życiu? Duchu Święty, udziel nam światła poznania tego, co zakopaliśmy dawno temu na dnie serca, wszystkie trudne momenty, kryzysy, lęki i choroby, byśmy mogli przedstawić Jezusowi prawdę o nas i doświadczyć Jego miłosierdzia, gdyż On ma przedziwne upodobanie w tym, co słabe i grzeszne w nas, bo tak bardzo nas umiłował!