<< Listopad 2018 >> 
 Pn  Wt  Śr  Cz  Pt  So  N 
   
  5  6  7  9
121314
192021
26272830  

Środa 29 sierpnia

„A król bardzo się zasmucił, ale przez wzgląd na przysięgę i na biesiadników nie chciał jej odmówić. Zaraz też król posłał kata i polecił przynieść głowę jego.”

Sekwencja wydarzeń na dworze Heroda pokazuje nam głównie dwie rzeczy. Najpierw ukazana jest dynamika „pędzącego” pragnienia posiadania rzeczy i osób na swój użytek. Herod zatrzymał dla siebie Heroda w więzieniu, aby panować nad względnym spokojem w Judei, a dodatkowo wziął sobie żonę swego brata na własność. Wybór zła wiąże człowieka w niewolę czynienia kolejnego zła w imię swojego interesu, nieuporządkowania świata wewnętrznych pragnień, zaspokajania nienasyconej potrzeby wrażeń, informacji, ludzi, by mieć względną kontrolę na światem wokół nas. To jest droga niewoli bez kajdanek. Trzeba zlokalizować w sobie te miejsca, w których pragnę dominować nad innymi przez władzę, pieniądze, wiedzę i niezaspokojone potrzeby. Czy jestem wolny w tych obszarach swego ducha, że nie muszę wykorzystywać ludzi do swoich różnych celów? Druga sprawa jest związana bezpośrednia ze św. Janem Chrzcicielem. Został uwięziony, ale do końca pozostał wierny swojemu powołaniu, swojej tożsamości, i nawet z więzienia mocno oddziaływał na Heroda. To był największy prorok. Tak już jest z prorokami, że można ich zabić, ale nie można ich pokonać. Wierność prawdzie objawionej przez Boga oraz uczynki wypływające z miłości sprawiają, że stajemy się prorokami we własnym domu, w miejscu pracy, wśród znajomych. Czy jest to opłacalne? Każdy z nas doświadczył pewnych przykrości, ucinek słownych, plotek, obmów z powody swojej wiary, świadectwa umiłowania Kościoła. Prorok ponosi ofiarę ze swego życia dla dobra tych, którzy jeszcze błądzą. Niekiedy potrzeba świadectwa krwi, bo słowa nie trafiają do serc wielu ludzi. Warto więc zawierzyć się Bogu do końca, choćby to kosztowało nas życie. Bóg widzi nasze serca, więc możemy być mocni w każdym położeniu dzięki Jego miłości. Duchu Święty, wzmocnij nasze nieraz zatrwożone serca, abyśmy nie bali się ludzi, ani śmierci, bo zostaliśmy uwolnieni od największego wroga jakim jest szatan. Daj nam z radością żyć i mówić o Jezusie, Odkupicielu człowieka!