<< Listopad 2017 >> 
 Pn  Wt  Ś  Cz  Pt  So  N 
    1  4
  6  7  8
13141517
2021222425
272829   

Codzienne rozważania (Marek Hawryluk, Paulina Pawlak, Renata Chyży)

Poniedziałek 4 września

„A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: Czy nie jest to syn Józefa? Wtedy rzekł do nich: Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonajże i tu w swojej ojczyźnie tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum.”

Z pewnością proroctwo Izajasza w ustach Mesjasza wybrzmiało niebywale i wyjątkowo. Jego ziomkowie nie mogli wyjść z zachwytu dopóki nie sprowadził ich na ziemię sam Jezus. A czym sprowadził? Tym, co wyszło z ich ust, a więc niedowiarstwem i powątpiewaniem w moc Jezusa. On nie przyszedł na ziemię by zabawiać ludzi, ale by ich zbawić. Drogą ku temu jest słuchanie Słowa, przyjęcie go całym sercem i odpowiedź wiarą i czynami. Ważnym warunkiem, by doświadczać w swoim życiu cudów jest bezgraniczne zaufanie Panu, zdanie się na Jego wolę. W każdej sytuacji. Zwłaszcza, kiedy trudności wzmagają się nad nami, gdy nosimy choroby, cierpienia, konsekwencje złych decyzji, to tym bardziej potrzebujemy zdać się na Pana, mówiąc: „Panie, oddaję się Tobie w mojej chorobie, słabości, problemach finansowych i relacyjnych. Bądź uwielbiony. Działaj we mnie!”. Przywołane historie wdowy i wodza Naamana pokazują w jaki sposób można spotkać Boga i doznać przemiany. Najczęściej przez drugiego człowieka i w postawie pokory i prostoty. Potrzebujemy odnawiać w sobie takie myślenie, aby widzieć codziennie, jak Pan działa w naszym życiu i świadczyć o tym bliźnim! W ten sposób Dobra Nowina staje się nie tylko zapisem słów Jezusa, ale moją codziennością, wydarzeniem, wobec którego nie można przejść obojętnie! Duchu Święty, przenikaj nasze serca swoją mocą i światłem, abyśmy słuchając słów Pana umieli żyć według tego, co nam dano!


Niedziela 3 września

"Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je."

Dziś Jezus mówi nam, że jeśli dbamy o to, co doczesne, stracimy to wraz z końcem naszego ziemskiego życia, może nawet wcześniej. Jeśli jednak na piedestale stawiamy wolę Boga i Jego samego w naszym życiu, wyrzekając się przywiązania do doczesności, gromadzimy sobie skarb w niebie - życie wieczne. Warto zastanowić się czego szukamy w swoim życiu, za czym biegniemy, do czego dążymy. Czasem trzeba się zatrzymać i zapytać samych siebie, czy w pogoni za lepszymi zarobkami jesteśmy obecni w sprawach naszych dzieci? Czy mimo, że od ślubu minęło 10 albo 15 lat, nadal budujemy rodzinę Bogiem silną? Kiedy ostatni raz czerpaliśmy siły płynące z łaski adoracji Jezusa w Najświętszym Sakramencie, który jest pełnią Miłości, jakiej szuka każdy z nas? Może trzeba nam zrobić rachunek sumienia i szczerze odpowiedzieć sobie na pytanie - czy w codzienności szukam woli Boga w moim życiu, czy pytam Go o Jego plan dla mnie? Panie, bądź uwielbiony w Twoich zamysłach względem nas. Daj nam łaskę rozeznawania Twojej woli i odwagę, by pójść za nią.


Sobota 2 września

"Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. "

Nie jest tak, że Bóg jest niesprawiedliwy i okrutny, bo jednym daje ponad miarę, a drugim wszystko zabiera. Ewangelia pokazuje nam, że jeśli pozwalamy Panu kierować naszym życiem, jeśli umiemy przyjąć talenty, jakimi nas obdarza, wejść w to całym sobą, rozwijać je, ubogacać nimi świat i tym samym oddawać chwałę Bogu, wtedy zaczynają dziać się cuda w naszym życiu. Bóg rachuje miłością - im więcej korzystamy z Jego łask i darów, tym więcej ich otrzymujemy. Jeśli mamy niewiele, a i z tym nie chce nam się nic robić - do czego jest nam to potrzebne? Zamiast traktować Boga jak niesprawiedliwego Ojca i narzekać na to, że nie mamy jakichś wyszukanych zdolności, na to, że do tej pory nie odkryliśmy swojej życiowej pasji, prośmy Boga o światło Ducha Świętego, abyśmy potrafili dostrzegać Boże wskazówki oraz ludzi i sytuacje, które będą dla nas pomocne w odkryciu naszego powołania, naszych talentów. Panie Jezu, pomóż nam odkrywać to, co w nas najlepsze i to, co jeszcze wymaga poprawek, byśmy stawali się coraz bardziej podobni do Ciebie. Chryste, pozwól każdemu z nas doświadczyć tego, jak niewypowiedzianie niesamowita jest Twoja miłość, pełna pokoju, bezpieczeństwa i spełnienia. Jezu, bądź uwielbiony!


Piątek 1 września


„Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach.”


My również, jak panny z przypowieści Jezusa, potrzebujemy oliwy, aby móc dojść na spotkanie z Panem.  Tą oliwą, która pozwala naszej lampie oświecać nam drogę jest nasza zgoda na wejście Boga w nasze serca, w nasze życie, poddanie się Jego woli. Można chodzić do kościoła i nie spotkać Jezusa. Można prowadzić debaty na temat Boga, naprawdę Go nie znając osobiście. Można nawet być katechetą i nauczać religii jak każdego innego przedmiotu, zamiast mówić o osobistej relacji z Bogiem. Nie bądźmy jak nierozsądne panny, zadowalając się „odbębnianiem” chrześcijańskiego obowiązku, ucząc się formułki pacierza, oceniając Kościół przez pryzmat ludzkich błędów i upadków. Bądźmy jak panny roztropne, szukając woli Pana w naszej codzienności, idąc do kościoła na spotkanie z Jezusem, modląc się dla pogłębienia naszej relacji z Bogiem i traktując wspólnotę Kościoła jako dom. Panie, przymnóż nam wiary, nadziei, miłości i wytrwałości, byśmy roztropnie czuwali nad tym, by nie zabrakło w nas oliwy – Twojej pełnej miłości obecności. 



Czwartek 31 sierpnia

 

„Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.”

 

Słowa dzisiejszej Ewangelii przypominają, że jutro pierwszy piątek miesiąca. Może zbyt długo zwlekamy ze spowiedzią i czujemy, że z każdym dniem oddalamy się od Boga, że te grzechy, które się w nas gromadzą, budują mur pomiędzy nami, a Panem. A może nie byliśmy u spowiedzi tak dawno, że już nawet nie potrafimy powiedzieć kiedy to było i czujemy się tak oddaleni od Boga, że nie wiemy jak wrócić… Potrzebujemy spowiedzi, byśmy w każdej chwili byli gotowi na przyjście Pana. By łatwiej było nam zadbać o relację z Bogiem, warto pomyśleć o regularnej spowiedzi i swoim spowiedniku. A może pójdźmy o krok dalej i rozpocznijmy nabożeństwo pierwszych piątków miesiąca? Panie Jezu, pomóż nam trwać w Tobie, zwłaszcza kiedy jest nam trudno i wydaje nam się, że jesteśmy ze wszystkim sami. Pomóż nam Panie przygotowywać się na Twoje przyjście każdego dnia, pamiętać, że tak naprawdę w natłoku codziennych obowiązków i przyjemności wszystko mamy w Tobie, że jedynie Tobie należy się cześć i dziękczynienie. Chwała Tobie, Miłosierny. 


Środa 30 sierpnia
 
"Jezus przemówił tymi słowami: Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy!" 
 
Stawajmy w prawdzie przed Panem. Bądźmy sobą, mimo że świat dziś podsuwa nam wiele pomysłów na bycie kimś, kto może zabłysnąć, zdobyć karierę, męża, uznanie, kto chce się przypodobać otoczeniu. (I to wszystko jest dobre, jeśli nie ustajemy w pytaniu Boga o drogę konkretnie dla mnie). Jest trudno zwłaszcza gdy coś nam się wciąż nie udaje, wtedy pytamy DLACZEGO znowu nic? Dlaczego jest tak ciężko? Wtedy przychodzą myśli, że coś z nami nie tak, że może lepiej spróbować naśladować życie innych, może wtedy w końcu i mi się powiedzie. A Jezus pragnie, byśmy po prostu Mu zaufali u trwali w Nim. "Ufaj, córko!". "Raduj się w Panu, a On spełni pragnienia Twego serca". Ale KIEDY Boże!? "Wszystko na ziemii ma swój czas". Bóg wie kiedy. W tym, jak pięknie stworzyłeś każdego z nas, bądź uwielbiony Panie.
 
 

Wtorek 29 sierpnia


„Król rzekł do dziewczęcia: Proś mię, o co chcesz, a dam ci. (…) król bardzo się zasmucił, ale przez wzgląd na przysięgę i współbiesiadników nie mógł jej odmówić.”


Często tak jest z nami. Ulegamy pokusie bagatelizując wagę „małych grzeszków” . Obracamy je w żart, stopniowo naginamy nasze zasady, rezygnujemy z prawdziwych wartości, aż w doczesności zatracamy całych siebie, jak byśmy mówili: „świecie mój, bierz ze mnie co chcesz, oddaję ci się w całości, niech się zatopię w tej przyjemności! Chwilo trwaj!”.  A później… ta, mimo wszystko – tylko doczesna - chwila mija i dostrzegamy, że staliśmy się katem dla samych siebie. Że roztrwoniliśmy majątek od Ojca, że zdradziliśmy tę największą Miłość, że nasze ręce wbiły gwóźdź w dłonie, które podają nam chleb. Nadchodzi smutek i żal, że nie możemy cofnąć czasu. A co na to Jezus? Zamiast zatrzasnąć za nami drzwi, otwiera je na oścież i mówi: „Oto Jestem. Chodź, coś na to poradzimy.” I daje nowy start. Jezu umocnij nas w Tobie, byśmy potrafili rezygnować z tego, co ma choćby pozór zła, byśmy nie ulegali urokom tego świata, obietnicom spełnienia drogą inną niż Ty. Panie Jezu, daj nam łaskę ciągłego trwania w modlitwie słowem, myślą, uczynkami, relacjami, byś przenikał wszystko, co robimy. Jezu, chroń nas i bądź naszą tarczą przed złem w chwilach największej pokusy. Chwała Tobie Panie. 


Poniedziałek 28 sierpnia

 

"Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: "Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi."

 

Czytając te trudne słowa Jezusa, można je różnie odbierać, zależnie od tego, na jakiej pozycji się ustawimy. Czy stoimy z boku jako "wzorowi" uczniowie Jezusa, czy może te słowa dotykają miejsca w naszym sercu, które zaczęło obrastać obłudą? Dziś mamy dobrą okazję i pomoc ze strony Ewangelii, by zastanowić się, jak głosimy Chrustusa swoim życiem. Czy skupiamy się na ofierze, czy na ołtarzu? Czy będąc "wzorowym katolikiem", spotykam Jezusa? Czy potrafię to właśnie Jego przedstawić innym poprzez swoje życie? W sercu każdego z nas jest tęsknota za Bogiem. Jedni czują ją bardziej, inni mniej. Zależnie od tego, czy zagłuszamy ją czym się da, zanim zdąży dać znać o sobie, czy pozwalamy jej dojść do głosu i poświęcamy czas na 'sam na sam' z Bogiem, aby ją w nas wypełnił. Panie Jezu, przyjdź i poukładaj nas na nowo, Twoimi rękami, według Twojego zamysłu, napraw to, co sami zniszczyliśmy, uciekając od Ciebie, od źródła życiodajnej Miłości. Przyjdź Panie i rozpalaj w nas Twoje światło, byśmy byli żywymi świadkami Twojej obecności w nas.


Niedziela 27 sierpnia

 

„A wy za kogo Mnie uważacie? Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”.

 

A wy za kogo Mnie uważacie? To pytanie jest umieszczone w centrum Ewangelii i jest kluczowym pytaniem. Wyznanie św. Piotra zostało wypowiedziane pod natchnieniem Ducha Świętego. Wiara prowadząca do autentycznego poznania Jezusa pozostaje darem Boga. To ona umożliwia spojrzenie na świat jako rzeczywistość, w której działa Bóg i którą Pan podtrzymuje w istnieniu. W świetle wiary, Bóg daje nam drogowskazy jak żyć. Potrafimy rozpoznawać swoje zadania, powołania. Wiara gwarantuje też ich wykonanie. Święty Piotr był otwarty i autentyczny. Jezus zachęca nas do szczerości. Dziś Jezus pyta i nas ”Za Kogo Mnie uważacie? Na to pytanie każdy z nas codziennie powinien sobie sam odpowiedzieć. Zastanówmy się też w jaki sposób Jezus zaprasza nas do jeszcze głębszej relacji z Nim? Jezu pragniemy poznawać Ciebie coraz bardziej, Ty nadajesz sens życia i dajesz to co najlepsze. Ty jesteś Drogą, Prawdą i Życiem. Bądź uwielbiony!

Sobota 26 sierpnia

 

„Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”.

 

Dzisiejsza uroczystość skłania do zastanowienia się nad stanem naszej wiary. W uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej mamy Ewangelię o wstawiennictwie Maryi, ale także o współpracy Boga i człowieka. Podziękujmy naszej Matce za troskę, którą nas ogarnia. Ona jest wzorem cierpliwej i wytrwałej miłości, ufnej wiary. Pielgrzymuje z nami i prowadzi do Jezusa. Rola Maryi jest szczególna. „Nigdy nie słyszano, abyś opuściła tego, kto się do Ciebie ucieka” mówi święty Bernard. Powierzmy Jej nasze życie. To Ona podobnie jak wtedy na weselu, tak i teraz oręduje za nami. Mówi: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Maryja zawsze znajduje właściwe wyjście, uczy jak powinniśmy z Jezusem rozmawiać i co powinniśmy czynić. Chrystus zaprasza nas do współpracy, mówi do nas przez Ducha Świętego, o ile się otworzymy na Jego działanie, poprzez słowa Ewangelii, przez sakramenty święte. Istotą życia duchowego jest słuchanie Pana i robienie tego, co On nam mówi. On wie czego potrzebujemy i co jest dla nas najlepsze. Uczmy się od naszej Matki postawy głębokiej wiary i konsekwentnego trwania przy Jezusie!

Piątek 25 sierpnia

 

„Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem”.


Bóg pokazuje nam jak powinniśmy Go kochać, jaka powinna być nasza miłość do Niego. Przykazanie miłości zakłada całkowitość: całym sercem, całą duszą, całym umysłem. To nie może być tylko intelekt – rozumowe pojmowanie Bożej obecności w otaczającym życiu. To nie może też być tylko samo serce – uczucia, które są czasami nie stałe, a zdarza się, że zależą od sytuacji w której się znajdujemy, od emocji w zależności też jak i karmimy swoje serce. To również nie może być sama wola. Jezus mówi nam, że człowiek powinien całym sobą kochać Boga i zapraszać we wszystkie aspekty swojego i bliźniego życia. Pamiętajmy, że Pan zaprasza nas do tego, abyśmy w naszym codziennym życiu, dokonując wyborów, pytali Jego o zdanie, aby to On, który jest samą Miłością, był na pierwszym miejscu. Czyńmy to kierując się w życiu miłością, dobrem, sprawiedliwością, wiernością. Miłość wymaga wierności na wzór Jezusa, który do końca nas umiłował (J 13,1). Jezu, niech przykazanie miłości nieustannie nas prowadzi, abyśmy szczerze i całym sobą miłowali Ciebie i bliźniego.

Czwartek 24 sierpnia

 

„Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś królem Izraela!”

Spotkanie z Jezusem nie pozostaje bez śladu w ludzkiej duszy. Doświadczenie żywego spotkania z Chrystusem jest najlepszym punktem budowania swego życia w oparciu o dar wiary. A ten dar pomnaża się przez relację z Panem. Chrystus zna nas najlepiej, wie co jest nam potrzebne. Niech i nasze serca nieustannie otwierają się szeroko na osobę Jezusa, na Jego słowa i przebywanie z Nim. Dajmy Panu zaprowadzić się do domu, aby mógł dać się nam poznać. To zaproszenie naszego życia! Dzielmy się wiarą. Jesteśmy posłani, aby głosić Dobrą Nowinę: słowem, czynem. Prośmy Chrystusa o wytrwałość w słuchaniu natchnień Ducha Świętego. O siły w kroczeniu drogą, którą wybierać mamy każdego dnia. Niech we wszystkim Bóg będzie uwielbiony!

Środa 23 sierpnia

 

„Chce też zapłacić temu ostatniemu tyle samo, co tobie. (…) Dlaczego patrzysz zazdrosnym okiem na to, że jestem dobry?”


Przypowieść o robotnikach winnicy ukazuje nam zupełnie inny obraz Bożego zamysłu zbawienia człowieka. Powołaniem każdego z nas, jest życie wieczne z Bogiem. Przypowieść o pracownikach w winnicy zatem ukazuje nam, że Królestwo Boże nie można mierzyć w kategoriach ludzkich. Podstawowym prawem, które w nim obowiązuje, jest prawo Miłości, które daje szanse wszystkim ludziom sprawiedliwym i błądzącym. Jezus daje każdemu swoją Miłość, niezależnie od tego, czy człowiek odkryje ją w swoim sercu na początku życia, czy w ostatniej minucie. Prawdziwa wielkość człowieka jest wtedy, gdy potrafi pochylić się nad nędzą bliźniego, z miłości wyciągnie pomocną dłoń i będzie się cieszyć, gdy powstanie z upadku. Duchu Święty, prosimy Cię, otwórz nas na głębsze doświadczenie Bożej Miłości. Ucz nas patrzeć tak, jak Ty Boże na nas patrzysz.

Wtorek 22 sierpnia

 

„Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!”

Maryja jest wzorem zaufania, posłuszeństwa Bogu. Jej „Tak” na słowa anioła nie było proste. Podziękujmy za Jej serce pełne ufności, za słowa „niech Mi się stanie według Twego słowa”. Maryja z ufnością przyjęła to, co Bóg dla Niej przygotował. A my czy potrafimy Ją naśladować w przyjmowaniu woli Bożej? Czego dzisiaj uczy nas postawa Maryi? Czy wierzymy i dostrzegamy, że i do nas Jezus mówi w codzienności? Pomyślmy, w jaki sposób i gdzie przyszedł do nas Bóg? Być oblubienicą, to nieustannie poszukiwać Boga w historii własnego życia i życia innych. Maryja rozważała w swoim sercu obietnice Boga. Ona uwierzyła w słowa anioła, chociaż były one zupełnie nieracjonalne według naszego toku myślenia. Pozwoliła Bogu wejść w swoje życie i zmienić w nim wszystko - przekroczyć granicę niemożliwego. Maryjo chcemy się uczyć od Ciebie tej ufności, pokory, posłuszeństwa i nieugiętej Wiary, chcemy zawsze mówić Bogu: TAK. Pan potrzebuje zgody, by mógł w naszym życiu działać. Duchu Święty, prosimy Cię, osłoń nas swoją mocą przeciw mentalności świata i wlej w nas poznanie woli Bożej, oraz moc do jej wypełnienia na wzór Maryi!

Poniedziałek 21 sierpnia

„Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj swój majątek i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem wróć i chodź za Mną”.

Ten młody człowiek miał pragnienia doskonałości, chciał się rozwijać. Miał w sobie gorliwość, naturalną pobożność, chciał być bliżej źródła życia. Pan znał jego serce i wybrał właśnie ten słaby punkt jakim było jego przywiązanie do majątku, to właśnie ograniczało jego bliższą relacje z Jezusem. A dziś co Pan chce do nas przez to wydarzenie powiedzieć? Może pyta nas: Czy tak bardzo chcemy być blisko Chrystusa, że zerwiemy ze swoich przyzwyczajeń, zapychaczy czasu, które tak często przysłaniają Pana? Życie wieczne zaczyna się wtedy, gdy stajemy się bezinteresownym darem, dla bliźnich, gdy chcemy się dzielić tym co mamy, lub nam brakuje, a pomimo tego na ile możemy z miłością się dzielimy. Pójście za Jezusem to nie tylko pobożność i praktyki religijne, to nieustanny wybór życiem Boga samego. Czy już wiemy co oddziela nas od Jezusa i uniemożliwia być darem dla bliźnich? Panie, Ty jesteś naszym najprawdziwszym skarbem, bogactwem, pełnią szczęścia i sensem życia. Króluj w naszym życiu! Bądź uwielbiony!