Wtorek 6 lutego
„Ten lud czci mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode mnie”.
Czy zdarzyło ci się schlebiać komuś, chwalić tylko po to, aby się tej osobie „przypodobać”, osiągnąć jakiś swój cel? Ludzie często są spragnieni docenienia, pochwały, uwypuklenia ich dobrych cech, urody, intelektu, zaradności. Czy chcąc się „wkraść w łaski” innych nie używasz tego sposobu manipulacji? Czy kiedy próbowałeś poderwać dziewczynę nie mówiłeś jej jaka jest piękna, zgrabna? Czy kiedy podobał ci się chłopak nie mówiłaś mu, że jest taki inteligentny, mądry, silny? Jest to bardzo miłe i często potrzebne, ale pod warunkiem, że jest zgodne z tym co rzeczywiście myślisz o tej osobie. Zgodne z tym, co czujesz w sercu. W świecie pochlebstwo jest powszechnym sposobem przeciągania ludzi na „właściwą stronę”. Na Boga to nie działa. On zna twoje serce, możesz oszukać innych, ale nie Boga, nawet jeśli będziesz używał „właściwych słów” i „właściwych modlitw”. „Ten lud czci mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode mnie…” Są ludzie, którzy stają przed Bogiem z „właściwymi słowami” i „właściwymi modlitwami”. Przychodzą na spotkania modlitewne, a jeżeli nie otrzymują tego, czego chcą, wtedy kiedy tego chcą, odchodzą i zaczynają szukać rozwiązań na własną rękę. Czasami, gdy otrzymają to, czego chcą, zapominają od Kogo to otrzymali. Pana bardziej interesuje nasze serce i relacja z nami. Jezus pragnie naszej bliskości! Pragnie, byśmy doświadczyli Jego miłości! Przed Bogiem nie musimy udawać. Co więcej, Bogu przyjemne jest „serce pokorne i skruszone”. Prośmy Pana, aby napełnił nasze serca miłością, a nasze usta Jego uwielbieniem. „Panie, usuń moje serce kamienne, to serce twarde i nieobrzezane. Daj mi nowe serce, serce z ciała, serce czyste” (Ez 36, 26).
Zostaw komentarz
You must be logged in to post a comment.