Środa 7 lutego

 „Co z człowieka wychodzi, to czyni człowieka nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzi, wychodzą złe myśli, rozpusty, złodziejstwa, zabójstwa, cudzołóstwa, żądze posiadania, zepsucie, podstęp, wyuzdanie, zawiść, bluźnierstwo, pycha, głupota. To całe zepsucie z wnętrza wychodzi i nieczystym czyni człowieka”.

W człowieku wciąż zmagają się dobro i zło. Jesteśmy stworzeni przez Boga i posiadamy w sobie Boski pierwiastek. Poprzez to mamy w sobie pragnienie dobra, doskonałości, piękna. Jednak dusza ludzka jest skażona grzechem. Wskutek zniszczenia przez Adama i Ewę więzi z Bogiem, człowiek przychodzi na ten świat pozbawiony łask i darów, które oni posiadali przed swoim upadkiem. Brak łaski uświęcającej – w jakim bez własnej winy przychodzi na ten świat każdy człowiek – nazywa się dziedziczonym grzechem pierworodnym. Ten brak równoznaczny jest z brakiem jedności z Bogiem i z nieobecnością życia Bożego w duszy człowieka. Chrzest gładzi grzech pierworodny, nie usuwa jednak grzechu świata. Ten może znikać stopniowo przez nawracanie się człowieka i przez tworzenie między ludźmi relacji opartych na uczciwości, sprawiedliwości i miłości. Często jednak zagłuszamy w sobie potrzebę dążenie do bycia na obraz i podobieństwo Boga. Często nasze myśli zatracają się w gonitwie i gubią właściwy kierunek. Człowiek, mimo, że mówi, iż obiera sobie Boga za Króla swego serca, nie potrafi oprzeć się pokusom, własnym słabościom. Często dokonuje wyborów, które świadczą o tym, iż panem jest zupełnie coś lub ktoś inny niż Bóg. Może to być chęć posiadania jakiejś rzeczy, pozycji, uznania. Wówczas to staje się bożkiem. Bardzo ważnym jest, by badać nieustannie swoje serce, być czujnym. „Całe zło z wnętrza pochodzi.” Czy zdarza ci się myśleć, działać w taki sposób aby ciągle zmieniać innych, zamiast skupić się na kształtowaniu własnego wnętrza? Ktoś, kto ma zabałaganione własne serce, będzie czynić zło nawet w najlepszych okolicznościach zewnętrznych. Natomiast ten, kto ma uporządkowane serce, nie ulegnie złu w okolicznościach najbardziej mu sprzyjających. Trzeba nieustannie przyglądać się intencjom swoich czynów i wypowiadanych słów. Jeśli chcemy być dobrymi ludźmi, powinniśmy myśleć o czystości naszego serca. Jedynie Bóg może przyjść nam z pomocą w pokonaniu naszych słabości. Panie pomóż nam stawać się na Twój obraz i podobieństwo.