Sobota 7 lipca

 

„Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania…”

 

„Po rozgrzeszeniu nie odchodzimy w połatanej, pozszywanej szacie, ale w szacie całkiem czystej. Mówimy: Wierzę w grzechów odpuszczenie, a stale opłakujemy dawne dziury. Spowiedź jest oderwaniem się od tego, co było niedobre i co już utonęło w miłosierdziu Bożym” (ks. Jan Twardowski). Czy zmieniasz swoje stare przyzwyczajenia, czy też ciągle drepczesz w starych „łatach”? Chcesz iść za Jezusem, a jednocześnie nie chcesz rezygnować ze starego życia? Bo przecież jak przestać walczyć z teściową, jak żyć w zgodzie z sąsiadem, jak zacząć doceniać męża/żonę…to takie nie twoje, inne? Przyzwyczaiłeś się do starych schematów i całkiem nieźle sobie z nimi radzisz? Jeżeli tak dobrze się zabunkrowałeś i jest ci „cieplutko”, bądź pewny, że DobraNowina, z którą przychodzi do ciebie Jezus, narobi sporego zamieszania. Pomiesza ci szyki, zrobi bałagan w twoim sterylnym, poukładanym na pozór życiu…Każdy człowiek potrzebuje nowego początku, radykalnej zmiany. Wszyscy potrzebujemy przebaczania grzechów. Wszyscy potrzebujemy Bożego usprawiedliwienia. Potrzebujemy nowego wymiaru i nowej rzeczywistości, którą może dać jedynie życie w Jezusie. Życie poprzez naśladowanie Jezusa wydaje się takie nieosiągalne, trudne, nierealne. A jednak małymi kroczkami, drobnymi gestami…próbuj. Składaj w Nim swoją całkowitą ufność. Pamiętaj, że On cię zbawił, że umarł by zapłacić za twoje i moje grzechy oraz Zmartwychwstał, by dać ci nowe życie. Oddaj swoje życie Jezusowi. Jest to decyzja bardzo osobista i jedynie ty możesz ją podjąć. Zrób to teraz!