Sobota 14 listopada

“A Bóg, czy nie weźmie w obronę swoich wybranych…”

Jezus obiecuje, że nasze prośby będą wysłuchane. Należy się jednak liczyć z tym, że i myśli Boga, i miary Boże górują nad naszymi . Bóg patrzy w głąb i w dal. Jego oczy widzą nieskończenie dalej niż nasze. Wiemy dobrze, że Bóg nas nieraz zaskakuje. My prosimy o dostatek, o wygody i życie usłane różami, a On uważa, że to raczej codzienny krzyż, trud, cierpienie – będą darami większymi, bardziej odpowiednimi w perspektywie życia wiecznego. My widzimy skrawek doczesności, zaś Bóg widzi już naszą szczęśliwą wieczność i drogę, która do niej prowadzi. Czy masz doświadczenie, że Bóg spełnił twoją prośbę? O co Go prosiłeś? Czy są prośby, które możesz powiedzieć, że są „nie wysłuchane” tak jak ty sobie tego życzyłeś? Wsłuchaj się w twoje serce i zobacz, co w nim przeważa: zaufanie i dziękczynienie, czy poczucie rozczarowania i zgorzknienie? Bóg wysłuchuje naszych modlitw, jednak w sposób najlepszy dla nas i w czasie dla nas właściwym. Gdy zdamy sobie sprawę z tego, że zostaliśmy wysłuchani i hojnie obdarowani, to módlmy się słowami Psalmisty, pamiętając, że dobrze jest dziękować za otrzymane dary:” Będę Cię sławił, Panie, z całego serca, bo usłyszałeś słowa ust moich. Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów, pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku. I będę sławił Twe imię za łaskę Twoją i wierność. Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem, pomnożyłeś moc mojej duszy. Wybawia mnie Twoja prawica. Pan za mnie wszystkiego dokona. Panie, Twa łaska trwa na wieki, nie porzucaj dzieła rąk Twoich.”