Piątek 15 stycznia

Dlaczego myśli te nurtują w waszych sercach?”

Myśli mają wpływ na decyzje i czyny. Wg. Ignacego Loyoli mogą być trzy źródła myśli : ja sam, dobry duch i zły duch. Wtedy też mówić możemy o złych czy dobrych myślach.
Może ktoś powie tak: „A co to komu szkodzi, jakie ja mam myśli, przecież nikt nie wie, jakie one są”. Odpowiedź jest prosta: nie należy zapominać o tym, że Bóg zna zawsze i wszystkie nasze myśli, a po drugie trzeba wiedzieć to, że myśl podobna jest do nasienia: gdy zagnieździ się w sercu i jest pielęgnowana, to wzrasta i jej owoc wychodzi na zewnątrz, dobry lub zły. Nawet gdy człowiek tylko nosi w sercu swoim złe myśli, to mają one bardzo negatywny wpływ na jego osobisty stan duchowy. Błogosławieństwo i zbudowanie dla innych ludzi oraz chwałę dla Boga przynosi dopiero realizowanie w praktyce dobrych myśli; to następny etap po noszeniu ich w sercu. Może być też odwrotnie: gdy realizowane są złe myśli, to konsekwencje tego są bardzo przykre – dla ludzi, dla danej sprawy – lub też przynosi to niesławę imieniu Pana Jezusa. Skoro od rodzaju naszych myśli uzależnione są nasze relacje z Bogiem oraz z ludźmi, w rodzinie, Kościele i społeczeństwie, to jak bardzo ważną sprawą jest, abyśmy kontrolowali nasze myśli od razu w tej chwili, gdy tylko pojawią się w naszym sercu! Istnieją trzy źródła pochodzenia myśli. Pierwsze źródło to jest intelekt człowieka, który jest autorem pojawiającej się w sercu myśli. Drugie źródło jest pochodzenia Bożego. Potwierdzenie tego znajdujemy w Księdze Nehemiasza: A potem zerwałem się nocą, ja i kilku mężów ze mną, nikomu nie wyjawiwszy, jaką myślą natchnął mnie mój Bóg (Neh. 2, 12). Natomiast trzecie źródło wywodzi się od diabła. Jest wzmianka o tym w Ewangelii Jana:  “A podczas wieczerzy, gdy diabeł wzbudził w sercu Judasza, syna Szymona Iskarioty, zamysł wydania go […]” (Jana 13, 2). Tak każda myśl ma swoje pochodzenie. W jaki sposób rozeznać, skąd pochodzą myśli?”. Pierwszym takim narzędziem jest Słowo Boże. Czytamy o tym w Liście do Hebrajczyków: “Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osadzić zamiary i myśli serca” (Hebr. 4, 12). Następnym narzędziem, które nam pomoże to rozeznać, jest modlitwa do Boga z prośbą o mądrość i zrozumienie. Wzór takiej modlitwy podany jest w Psalmie 139: “Badaj mnie, Boże, i poznaj serce moje, doświadcz mnie i poznaj myśli moje!” (Ps. 139, 23). I jeszcze jedno: Pokój Boży w sercu człowieka stoi na straży serca, aby nie zagnieździły się tam złe myśli. Tak pisał apostoł Paweł w Liście do Filipian: “A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie serc waszych i myśli waszych w Chrystusie Jezusie” (Fil. 4, 7).. Czy mamy na to wpływ, aby selekcjonować nasze myśli? Bóg obdarzył nas wolną wolą i to my decydujemy, które myśli zaakceptujemy, a które odrzucimy, bo Jeżeli doświadczasz myśli, które cię dręczą, to wzbudź w sobie szczere pragnienie uzdrowienia i módl się: “
Przyjdź, Duchu Święty, który jesteś Bożą pieczęcią na moim sercu. Zobacz, jak często dręczą mnie złe myśli. Uwolnij mnie od tych obciążających doświadczeń. Uzdrów mój rozum, moją pamięć i wyobraźnię. Wzmocnij moją wolę. Otwieraj mnie na innych. Napełniaj mnie Bożym pokojem i radością życia. Wlej w moje serce nadzieję. Naucz mnie cierpliwości do siebie. Pomóż mi jak najczęściej karmić się słowem Bożym i Eucharystią. Amen”.