Sobota 4 lutego

 

Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać.”

 

Z takim pragnieniem i pośpiechem powinniśmy iść na spotkanie z Bogiem. Jezus ciągle nam Siebie daje i zaprasza do relacji z Nim, na różny sposób. Chce widzieć tłumy na mszy świętej, na rekolekcjach, na katechezach, podczas adoracji Najświętszego Sakramentu, czy też czytania Pisma Świętego.  To nie jest jakaś tam książka o Bogu, ale żywe i wciąż aktualne Słowo Jego samego. Czy pośród tłumu, który biegnie na spotkanie z Jezusem, jesteśmy my? Gdy nie ma kto nam dać potrzebnych wskazówek, gdzie szukamy odpowiedzi? Kiedy jesteśmy pogubieni i czujemy się jak owce bez pasterza, pójdźmy do Jezusa. On lituje się nad każdym, kto do Niego przychodzi. Bo nas kocha. Daje potrzebne rady, podnosi, bierze za rękę, prowadzi, naucza jak żyć. Niesamowite, jak wielkie jest Boże miłosierdzie. Jak mimo murów, które w sobie budujemy , Jezus szuka drogi, którą pozwolimy Mu wejść do naszych serc, skruszyć to, co zamyka nas na Miłość. Pozwólmy Jezusowi wejść do naszego życia. Nie próbujmy chować przed Nim niczego. To czasem bardzo trudne, ale-  oddajmy prowadzenie Jezusowi. Zaufajmy naszemu Pasterzowi, który chce dla nas jak najlepiej, który zawsze będzie nas chronił. Za Twoją opiekę i miłość, dziękujemy Ci, Panie Jezu.