W pierwszy czwartek grudnia br. (07.12.) zebraliśmy się licznie o godz. 18.00 w siedleckiej Bursie św. Stanisława Kostki na wspólnotowej Eucharystii, którą ksiądz Tomasz odprawił w intencji nas wszystkich, prosząc o łaskę dobrego tj., głębokiego przeżycia okresu Adwentu i przygotowania serc na spotkanie nowonarodzonego Pana. O oprawę Mszy Świętej zadbały siostry z grupy Marii. W wygłoszonej homilii kapłan przypomniał nam jaki jest sens Adwentu. Kaznodzieja postawił pytanie: „Czy jesteś człowiekiem Adwentu? Co zrobisz, aby odnowić żywą relację z Jezusem? Jak wykorzystasz daną Ci szansę, by wygrać to życie?
Odpowiedzi szukaliśmy w konferencji, którą ks. Tomasz podjął po zakończeniu Eucharystii. Przyjrzeliśmy się bliżej kilku bohaterom Ewangelii, o których można powiedzieć, że byli ludźmi Adwentu. Pierwsza z nich to Jan Chrzciciel. Nie skupiał uwagi na sobie, ale uwierzył słowu obietnicy danemu prorokom. Zaakceptował misję otrzymaną od Boga i wiernie ją realizował, oczekując na pojawienie się Baranka, który miał zgładzić grzechy świata. Inną postacią, będącą wzorem oczekiwania na obiecanego Mesjasza, jest Maryja. Ona całym sercem wierzyła Bogu, a gdy przyjęła orędzie Archanioła Gabriela gotowa była służyć innym. Jej oczekiwanie było wypełnione radością i ta radość zdominowała ewentualne obawy o reakcję Józefa, gdy miał się dowiedzieć o Jej stanie błogosławionym. Z kolei Symeon rozpoznał przyjście Mesjasza, bo jego oczekiwanie, było przeżywane w komunii z Duchem świętym. Starzec był otwarty na natchnienia Bożego Ducha, słuchał Go i dlatego wytrwał w postawie zaufania Panu. Wreszcie, prorokini Anna, choć nie dostała szczególnego objawienia, ale rozpoznała przyjście Pana, gdy Maryja z Józefem przynieśli Go do świątyni. Anna jest przykładem wytrwałej modlitwy połączonej z postem, co prowadzi do oczyszczenia. Innymi bohaterami ewangelicznego oczekiwania Pana mogą być najwierniejsi uczniowie św. Jana Chrzciciela: Jan i Andrzej. To oni opuścili Proroka znad Jordanu, by pójść za Jezusem, gdy uwierzyli, że Słowo stało się Ciałem. Nie bali się zmiany, co jest szczególnie cenne w oczekiwaniu na Mesjasza.