Czwartek 5 kwietnia
„Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i przekonajcie się: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam”.
Dziś Jezus przychodzi z darem pokoju nie tylko do uczniów, ale do nas, często zakłopotanych, słabych w wierze, z różnymi wątpliwościami. Jezus nie robi uczniom wyrzutów, nie wspomina ich ucieczki, tylko zaprasza do Siebie, by dotknęli Jego ciała, żeby uwierzyli na nowo w zmartwychwstanie. Czy łatwo było im wykonać ten krok, by zmierzyć się z tajemnicą, która wymyka się ludzkiej logice? Z pewnością mieli zmaganie w sercu. A my? Czy wobec tak wielkiej dobroci Pana, którą często zawodzimy, czy mamy odwagę, by ponownie dotknąć się Pana, wziąć w swoje ręce Jego dłonie, by być świadkiem Zmartwychwstałego, pomimo własnych grzechów? Jezus pyta o przyczynę ich wątpliwości, skoro na własne oczy widzą Jezusa w ciele. Co mogło im przeszkadzać w dotarciu do podstawowej prawdy – wydarzenia, które odmieniło losy człowieka? Obawy co będzie dalej? Czy będą rozliczenia za przeszłość? Niepewność przyszłości, ich drogi życia? To, że Jezus powstał ze śmierci skłania każdego z nas do podjęcia osobistej misji w życiu, która polega na osobistej więzi z Panem, który posyła do świadectwa o nowym życiu, które się nie kończy. My dostajemy Jezusa w ciele, kiedy przyjmujemy Go w Komunii Świętej. On pozwala się nam połamać, by w naszym życiu dokonało się zmartwychwstanie, czy to będzie w rodzinie, we wspólnocie, w jakiejkolwiek posłudze na rzecz bliźnich, będziemy doświadczać mocy Jezusa właśnie przez bycie rozdanym, podobnie jak Jezus rozdaje się nam. W tym dynamizmie możemy odkryć nowe życie, nowe tchnienie Ducha Świętego, który uzdalnia nas do ogłoszenia swoim życiem tego, co słyszymy, co widzimy, czego smakujemy właśnie w Kościele, gdzie Jezus daje się nam dotknąć. Jezu Chryste, dziękujemy Ci za Twój pokój, który jest nam zawsze potrzebny, byśmy we właściwej perspektywie przeżywali wszelkie trudności i kryzysy, by nie zatrzymać swojego wzroku na własnych przeświadczeniach i lękach, ale we wszystkim zaufać Tobie, bo do Ciebie należy cała rzeczywistość, całe nasze życie! Chwała Tobie, Panie!
Zostaw komentarz
You must be logged in to post a comment.