Łk 11, 14-23

„Każde królestwo wewnętrznie skłócone pustoszeje i dom na dom się wali”

 

W dzisiejszej Ewangelii Jezus wyrzuca złego ducha z niemego człowieka, odpiera zarzuty, że działa mocą Belzebuba oraz naucza o jedności królestwa Bożego i konieczności opowiedzenia się po Jego stronie.

Wobec obfitości tego fragmentu Słowa, warto podjąć refleksję nad swoim sercem, które jest swoistym „królestwem” w nas. Zachęcani jesteśmy do miłości Boga, bliźniego i samego siebie. Jednak zauważmy, że jeśli ciągle będziemy wrogami dla samych siebie, nie zaakceptujemy swojej przeszłości, popełnionych błędów, przeżywanych emocji, wciąż będziemy się winić i „biczować”, czyli nie będziemy kochać samych siebie, to bardzo trudno będzie nam kochać innych. Bóg poprzez swoją miłość i relację z Nim chce nas przemieniać, prowadzić do jedności, wewnętrznego pokoju, bliskości z Nim, a co za tym idzie doprowadzić nas do królestwa Bożego.

Zachęcam do tego, by pomodlić się dzisiaj słowami: Panie Jezu, staję dziś przed Tobą z sercem, które nie do końca jest otwarte, które czasem bywa stwardniałe, oschłe i poddające się Oskarżycielowi. Przepraszam, że nie zawsze patrzę na siebie z taką miłością, z jaką Ty na mnie patrzysz. Proszę, pomóż mi zmienić podejście do Ciebie i samej siebie, bym mogła trwać w jedności z Tobą, bym opowiadała się jednoznacznie za Królestwem Bożym i zaprawiała się w dobru.