Czwartek 18 sierpnia
„Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę: woły i tuczne zwierzęta pobite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę! Lecz oni zlekceważyli to i poszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy [ich], pozabijali.”
Przypowieść Jezusa o zaproszonych na ucztę jest tak realna, że nie dotyczy tylko konkretnej grupy arcykapłanów, do której została skierowana. Ona dotyczy każdego. Zaproszenie Króla zostało przez wielu zlekceważone, a w konsekwencji ujawnił się gniew i niechęć do tego króla przez usunięcie sług. Dlaczego zaproszeni odrzucili taką propozycję? Odrzucili, bo mieli ważniejsze działania i interesy na głowie, a król nie dałby im tego, co sami mogą wypracować. To właśnie w tej postawie serca tkwi kluczowa odpowiedź na odrzucenie zaproszenia na ucztę: ludzie nie chcą takiego Króla. Nie chcą Jego miłości, która jest ofiarna, wieczna, bezwarunkowa i konkretna. Król nie wymagał od zaproszonych specjalnych zasług. Właściwie jedyną naszą zasługą jest brak zasług, bo Bóg nie kocha nas za coś, ale pomimo. Jesteśmy Jego ukochanymi dziećmi i wszystko, co mamy otrzymaliśmy od Niego. Jak więc możemy sprawić radość takiemu Królowi? Wystarczy przyjąć Jego zaproszenie na ucztę – do chodzenia z Bogiem w takiej zażyłości, aby w życiu nie odmówić Mu niczego, jeśli tylko otrzymasz propozycję. Bóg wysyła do Ciebie zaproszenie codziennie, bo Ciebie kocha. Czy jest w Twoim sercu coś, co przeszkadza Ci w pełnej odpowiedzi na taką propozycję? Duchu Święty, prowadź nas do niewyczerpanych zdrojów miłości Bożej, która rozlewa się ze wspaniałej uczty – ofiary Jezusa Chrystusa i pozwól nam żyć według tego, co przeżywamy podczas wyjątkowej godziny – godziny Zbawiciela!
Zostaw komentarz
You must be logged in to post a comment.