Czwartek 21 marca

“U bramy jego pałacu leżał żebrak pokryty wrzodami, imieniem Łazarz.”

Dwóch mężczyzn, których życie wyglądało zupełnie inaczej. Największą potrzebą Łazarza było zaspokojenie głodu, okrycie się przed zimnem, zaś bogacz o takich rzeczach nawet nie myślał. To niepojęte, jak bardzo ich losy się odwróciły. Bogacz, który miał życie wygodne do tego stopnia, że nawet nie zauważał, bądź nie chciał zauważać żebraka leżącego przy bramie jego pałacu, błagał po śmierci, by ten palcem zwilżył mu usta. Jezus na ich przykładzie daje nam dziś głęboką lekcję życia: tak często nie widzimy potrzeb innych, bo to takie problematyczne. Tak często akurat mamy zajęty wieczór, albo akurat nie możemy pożyczyć, kiedy ktoś prosi nas o pomoc. Zbyt często zawłaszczamy tylko dla siebie dobra ziemskie, które przecież mamy od Boga i tak naprawdę należą one do Niego, a daje je nam na dobry użytek. Być może w ludziach czy sytuacjach dla nas niewygodnych przychodzi do nas sam Jezus, żeby dać nam okazję przemiany serca, wyjścia poza ramy wygody i nauczenia się patrzenia poza swoje potrzeby. Jezu, otwórz nasze oczy i napełnij serca Twoją miłością, byśmy potrafili zawsze dostrzegać Ciebie w drugim człowieku.