Czwartek 22 lutego

„Odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.”

W zgłębianiu Bożych tajemnic, odkrywając Bożą miłość na różnych drogach życia, doświadczając szczególnych łask trzeba mieć w sobie pokorę. W tej sytuacji pokora polega na uznaniu, że sam z siebie nie doszedłbym do poznania i doświadczenia w Jezusie Syna Bożego. Tym, co uprzedza własne dojście do poznania Jezusa jest łaska Boża. Nie ma powodu do tego, by się przechwalać tym, co odkryłem w swojej wierze, ale przez to doświadczenie mam umocnić swoją więź z Bogiem, by również innym dać świadectwo, by umocnić bliźnich. To jest istotą daru, że jest on darmo dany oraz zadany dla rozmnożenia. Popatrz wstecz na te sytuacje, pewnego rodzaju duchowe „przebudzenia” i zadaj sobie pytanie: jak to doświadczenie zmieniło mój sposób myślenia, przeżywania oraz postępowania? Czy jest pewna konsekwencja między tym, co odkryłem w wierze, a jak dziś żyję? Św. Piotr wyznał wiarę w Jezusa jako Mesjasza i przez ten akt wiary został przeznaczony do nauczania innych. Zanim zacznę kogoś nauczać, to muszę stanąć najpierw w prawdzie przed Bogiem i wyznać swoją wiarę, swoim sercem przylgnąć do Niego, aby moje słowa nie były tylko i wyłącznie wiedzą, ale miały oparcie w modlitwie, aby miały moc. Jednocześnie warto uświadomić sobie, że jestem małym prochem w obliczu Boga i mogę na tyle coś poznać z tej tajemnicy Boga, na ile jestem na nią otwarty jako dziecko, słabe, ale kochane. Duchu Święty, wlej w moje serce swoje światło, swoją mądrość, abym cieszył się z poznawania umysłem jak i sercem tego, kim jest Bóg, w którego wierzę. Udziel też odpowiednich słów, abym umiał opisać to doświadczenie, które już dostałem z góry!