Czwartek 8 marca

„Gdy mocarz uzbrojony strzeże swego dworu, bezpieczne jest jego mienie. Lecz gdy mocniejszy od niego nadejdzie i pokona go, to zabierze całą broń jego, na której polegał, i rozda jego łupy”.


Słowa, jakie kieruje dziś do nas Jezus ukazują pewną prawdę o tym, że to, kto i co kieruje naszym życiem, zależy przede wszystkim od podejmowanych przez nas decyzji. Szatan stara się obwarować ułudą nasze serca najsilniej jak się da i jeżeli to jemu będziemy hołdować, z nim współpracować, to mur, jakim stara się nas otaczać, będzie coraz mocniejszy. Dobra wiadomość jest taka, że jest silniejszy od niego – to Jezus Chrystus. Nawet, jeśli już jesteśmy uwikłani w sidła grzechu, jeśli już tkwimy w ciemnym, śmierdzącym lochu naszej grzeszności, Jezus swą mocą może nas z tego uwolnić. Jeżeli tylko Jego ogłosimy Panem naszego życia, jeśli zwrócimy się do Niego z pragnieniem, by nas prowadził, On z pełnią łask wkroczy w nasze życie, skruszy każdy mur, pokona każdy nasz grzech, przekreśli każde kłamstwo, które w nasze serce wpisał diabeł. Zły będzie podpowiadał, że się nie da, że nieczęsto to nie grzech, że każdy tak dziś żyje, że jakieś przyjemności się każdemu od życia należą… Ale my jesteśmy dziećmi Boga, dziećmi Króla Królów, i właśnie tak mamy żyć – pełnią godności dziecka Boga. Jezus mówi nam wyraźnie: „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, ten rozprasza” – nie ma tu półśrodków. Jesteśmy powołani do tego, by iść za Jezusem, nawet, jeśli to droga pełna trudności. To właśnie w Nim jest prawdziwa miłość. Miłość, za którą tęskni serce każdego z nas. Jej siłę i moc bardzo obrazowo przedstawiają słowa o. Pio, które kierował do swoich penitentów: „Śpiewałeś hymny szatanowi, wówczas gdy Jezus, w swej nieskończonej miłości, dał sobie złamać kark dla ciebie”. Jezu, naucz nas tak kochać, byśmy w miłości do drugiego człowieka nie szukali korzyści dla siebie, ale drogi do jego zbawienia.