ROZPOCZYNAĆ OD NOWA

2. Liczyć się z porażkami. Rozpoczynać wiele razy.


W naszym podążaniu ku Panu nie zawsze będziemy zwyciężać. Wiele upadków będzie małych, niektóre natomiast będą poważne – wówczas żal i skrucha zbliżą nas bardziej do Boga. Wtedy z Bożą pomocą rozpoczniemy nasze starania na nowo, bez zniechęcenia i pesymizmu, które są owocem pychy, lecz z niezbędną cierpliwością i pokorą, pozwalającą działać, pomimo, że nie od razu widzieć będziemy spodziewany owoc.

Wezwanie Chrystusa do nawrócenia nadal rozbrzmiewa w życiu chrześcijan. To drugie nawrócenie jest nieustannie zadaniem dla całego Kościoła, który obejmuje «w łonie swoim grzeszników» i który, będąc święty i zarazem ciągle potrzebujący oczyszczenia, podejmuje ustawicznie pokutę i odnowienie swoje. W bardzo wielu wypadkach usłyszymy glos Ducha Świętego: zacznij znowu, bądź wytrwały… nie jest ważny ten ostatni upadek, nie mają znaczenia wszystkie poprzednie negatywne doświadczenia razem wzięte… zacznij z większą pokorą, prosząc o większą pomoc swego Pana, ’ usposobienie ludzkie jest zwykle  owocem „długotrwałej cierpliwości, nieustannie powtarzanego i coraz większego wysiłku. Mędrzec powtarza swoje obliczenia i ponawia ś swoje doświadczenia, tak je doskonaląc, iż prowadzą do; celu jego badań. Pisarz dwudziestokrotnie poprawia swoje dzieło. Rzeźbiarz porzuca kolejne swoje próby, aż wyrażą jego wewnętrzny zamysł… Wszystkie dzieła ludzkie są owocem ciągle na nowo powtarzanego wysiłku. W zakresie nadprzyrodzonym nasza miłość do Pana wyraża się nie tyle w sukcesach, które -jak nam się wydaje – osiągnęliśmy, lecz w umiejętności rozpoczynania na nowo, ponawiania walki wewnętrznej. Duchowa przeciętność, opieszałość oznaczają natomiast zaniedbanie i porzucenie celów życia duchowego. W drodze prowadzącej do Boga „zasnąć oznacza umrzeć. Zniechęcenie, które zawsze zawiera w sobie element pychy i nadmiernego zadufania w sobie, prowadzi do porzucenia postanowień i celów, które pewnego dnia Duch Święty podsunął głębi naszego serca.

Często pogłębienie życia wewnętrznego następuje po porażkach, może nieoczekiwanych, na które zareagujemy z pokorą i z pragnieniem jeszcze bardziej stanowczego podążania za Panem. Słusznie powiedziano, że wytrwałość nie polega na tym, by nigdy nie upaść, ale na tym, by zawsze się podnosić. Kiedy żołnierz walczący otrzymuje jakąś ranę bądź nieco się cofa, nikt nie może być tak wymagający lub takim ignorantem w sprawach wojennych, ażeby myślał, iż jest to przestępstwo. Jedynie ci nie otrzymują ran, którzy nie walczą; ci, którzy z większym żarem rzucają się na przeciwnika, otrzymują ciosy.

Prośmy Pannę Łaskawą, aby nigdy nie opuszczała nas w walce wewnętrznej, chociażby nasze doświadczenia były smutne i tragiczne; aby użyczyła nam łaski i pokory w nieustannym zaczynaniu od nowa.

Módlmy się także do Pani naszej, abyśmy wytrwali w naszym apostolstwie, pomimo pozornego braku jego efektów. Być może kiedyś, gdy będziemy już w Jego obecności. Pan pozwoli nam zobaczyć owoce tego apostolstwa, które choć często wydawało się bezpłodne, zawsze było skuteczne. Ziarno, które się sieje, zawsze przynosi owoc: jedno stokrotny; drugie sześćdziesięciokrotny; a inne – trzydziestokrotny…. Wiele plonów jak na jedno małe ziarenko!