Ta przypowieść skłania nas do głębokiej refleksji nad tym, co naprawdę jest ważne w naszym życiu. Często w codziennym zabieganiu skupiamy się na gromadzeniu dóbr materialnych, na zabezpieczeniu przyszłości, na osiągnięciu sukcesu. Ale czy to jest wszystko? Czy to właśnie te rzeczy dają nam prawdziwe szczęście i pokój serca? Jezus ostrzega, że życie jest kruche i niepewne. Bogactwo, które gromadzimy, może okazać się nietrwałe, a nasze życie może się skończyć w każdej chwili. Prawdziwe bogactwo to nie to, co posiadamy, ale to, kim jesteśmy i jakim jesteśmy dla innych. To miłość, dobroć, dzielenie się sobą i swoim czasem. Ta przypowieść zachęca nas do refleksji: czy nasze życie jest skupione na gromadzeniu dóbr materialnych, czy na budowaniu relacji, na byciu dobrym dla innych? Czy pamiętamy, że najważniejsze jest to, co zostawiamy w sercach innych ludzi? Warto też pomyśleć o tym, co oznacza dla nas „bycie bogatym w Boga”. To nie znaczy rezygnować z materialnych rzeczy, ale pamiętać, że prawdziwe bogactwo to relacja z Bogiem i z bliźnimi. To one dają nam pokój i sens, nawet gdy wszystko wokół się zmienia
Niedziela 03 sierpnia
Niedziela 03 sierpnia
„Głupcze jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie…”
Podziel się, udostępnij!
1 komenarz
Zostaw komentarz
You must be logged in to post a comment.
EWANGELICZNA DYSPROPORCJA…
Pięć chlebów nie starcz , by nakarmić, około pięć tysięcy ludzi…
Chrystus przyniósł dar, który dali Mu Jego uczniowie. Nie zrobi tego sam, do tego potrzebni Mu są Jego dwunastu, po to by Oni pokazali swoje zaangażowanie do uczynienia cudu
.I tak też się stało.
Chrystus rozmnoża chleb pośród siedzących mężczyzn, dopiero po błogosławieństwie choć miał ich niewielką ilość.
Czasami sprawy , stytuacje , nas przerastają , jak tych pięć tysięcy mężczyzn , jak uczniów posiadąjących tylko pięć chlebów i dwie ryby…
( nawiązując do dzisiejszego mego rozważania)
U mnie nawet do tego stopnia mnie przerosło, co mi się nie zdarza, że nie potrafiłam się pomodlić wspólnie.
Tak było wczoraj ze mną pewien czcigodny Kapłanie podczas próby modlitwy za ks proboszcza Z POWODU PRWNEJ OSOBISTEJ SPRAWY, gdzie ,nie modlitwa , a sprawa pewna przygniatajacą mnie przerosła…
PRZEPRASZAM Ciebie za to Kapłanie.
Amen. https://uploads.disquscdn.com/images/79471b751d86b595994a5bb844badb90f2322514b8d92e56184d0d2d66fd7552.jpg