Niedziela 4 sierpnia

 

„Powiedział też do nich: “Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś ma wszystkiego w nadmiarze, to życie jego nie zależy od jego mienia”. (…) Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty u Boga”.

 

Ktoś kiedyś powiedział, że pieniądze szczęścia nie dają, ale każdy musi to sprawdzić. W tym powiedzeniu ukryta jest prawda o funkcjonowaniu człowieka w sytuacji po grzechu pierworodnym, czyli po tej tragedii w dziejach, w której to sam człowiek chciał sobie zabezpieczyć przyszłość, działać na własną rękę, dla swojego interesu z pominięciem relacji do Boga. W świecie ludzkich powiązań liczy się bardziej ten, kto ma większą władzę i pieniądze, aby decydować o ludziach i o przyszłości. Wciąż zmieniają się środki, ale postawa jest ta sama, co w przypowieści o bogaczu, który sam sobie myślał jak tu najlepiej urządzić siebie i żyć dla siebie. To zakręcenie wokół siebie jest niebezpieczną chorobą cywilizacyjną, na którą najtrudniej znaleźć lekarstwo. Odwrót od siebie jest możliwy, ale bardzo kosztowny, bo trzeba doświadczyć jeszcze za życia ziemskiego kruchości i ulotności skarbów doczesnych. Właściwe spojrzenie na pracę, na pomnażanie dóbr i na godny zarobek daje Jezus. To tylko w relacji z Nim można odnaleźć właściwe spojrzenie na wszystkie skarby, jakie mamy i mieć będziemy. Jezus daje przykład przez przypowieść o bogaczu, którego życie nie zależy od posiadanych dóbr. Dla każdego z nas płynie to samo przesłanie, niezależnie od ilości cyfr na koncie i posiadanego sprytu. To przesłanie jest zawsze aktualne, abyśmy nie zgubili tego, co najważniejsze, a więc codziennego i dziecięcego kontaktu z Bogiem, który cały czas troszczy się o nas jako najlepszy Ojciec na świecie. Ważne przesłanie dla ludzi zostawił kiedyś św. Jan Paweł II, który mówił: „Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi.”. Warto dziś spojrzeć na wszystkie dobra, jakie posiadamy, czy one nie przysłaniają nam Boga w pragnieniach i decyzjach, jakie codziennie podejmujemy? Czy też mamy tę postawę względem bliźnich, aby podzielić się z nimi tym, co mamy? Maryjo, Służebnico Pokorna, prowadź nas w codziennych wyborach, abyśmy pośród różnych rzeczy i spraw widzieli w Jezusie największy skarb i źródło naszego życia i radości!