Niedziela 10 września

„Jezus powiedział do swoich uczniów: Gdy brat twój zgrzeszy [przeciw tobie], idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. (…) Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.”

„Jak on mógł mi tak zrobić? Dlaczego mnie to spotkało? Czym jemu zawiniłam?”. Takie myśli mogą nas nurtować, kiedy doświadczymy konkretnej krzywdy – źle załatwionej sprawy przez kogoś z pracy, zdradę tajemnicy, obmowę i plotkę na swój temat. Dobrze znamy ten ból zranienia w naszym sercu. Często zaczynamy pielęgnować ten ból i bronić się, by nie spotkać się z winowajcą. A dziś pierwsze zdanie Jezusa jest dobrą nowiną – jak lekarstwo dane przez lekarza – by uzdrowić i nie dopuścić do zakażenia całego organizmu przez brak pojednania. Upomnienie, które zaleca Jezus ma być drogą do budowania jedności między nami, opartą na prawdzie i miłości. Nie można pominąć ani prawdy, ani miłości. Gdyż tylko z takich podstaw może nastąpić cud pojednania, co ma swoje konsekwencje w wieczności. O tym Jezus mówi w słowach: „ … a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.”. Ziemia i niebo mają swój punkt styczny w jednym miejscu na ziemi – w ludzkich sercach. Jeśli zrobimy krok na ziemi, ku naprawieniu relacji z winowajcami, to będzie to przyjęte w niebie. Mamy tę moc w przyjmowaniu Słowa Bożego i Ciała Jezusa, który pierwszy nam przebaczył całe zło – nasze, osobiste – abyśmy tą mocą mogli doświadczać cudu pojednania z bliźnimi. Jezu, przynosimy do Ciebie to wszystko, co nas boli w relacjach z bliskimi. Przemień nasze serca i uzdolnij do wyjścia ku spotkaniu z bliźnim, który nas skrzywdził, aby pozyskać tę duszę dla Ciebie, a tym samym cieszyć się z odzyskanego pokoju serca i wolności!