J 9, 1-41

„(…) byłem niewidomy, a teraz widzę”

W dzisiejszej Ewangelii słyszymy o uzdrowieniu przez Jezusa człowieka niewidomego od urodzenia.
Wobec tego fragmentu Słowa warto zastanowić się nad „ślepotą” mojego serca. Gdzie brakuje mi pokory? Gdzie jestem zamknięty na prawdę?
Prawdziwe „widzenie” polega na wierze i otwartości na Boga, podczas gdy pycha i zamkniecie serca prowadzą do duchowej ślepoty. Jezus uzdrawia nie tylko ciało, ale także i ducha. Uzdrowienie to prowadzi do wzrostu wiary i rozwoju.
Może warto dzisiaj, tej niedzieli, kiedy to jesteśmy na półmetku Wielkiego Postu stanąć w prawdzie przed Bogiem i pomodlić się słowami:
Panie Jezu, Ty jesteś światłością świata. Ty widzisz i znasz moje serce. Wiesz, że tak często nie radzę sobie z moimi grzechami. Jednak nie chcę w nich trwać. Otwórz moje oczy, bym je dostrzegł i przyznał się do nich przed sobą i przed Tobą. Chcę nieustannie czcić Twoje miłosierdzie i pełnić Twoją wolę. Wierzę, że bliska relacja z Tobą wypełni moje braki, doprowadzi do życia w pełni i wyda obfite owoce dobra.