Niedziela 17 grudnia

 

„Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości.”

 

Jak wygląda twoje świadczenie o światłości- Panu Jezusie? Może na codzień żyjesz tak jakby Boga nie było, a w niedzielę idziesz na Mszę Świętą? Albo „wierzysz w Boga, ale nie w Kościół”? Czy jak Jan Chrzciciel, wyróżniasz się z tłumu, może nie nosisz skóry z wielbłąda zamiast normalnych ubrań, a twoja dieta to coś więcej niż szarańcza, czy miód, ale masz serce pokorne, jesteś szczery, nie wstydzisz się Jezusa, twoje oczy jaśnieją, bo spotykasz się z Tym, który jest światłością? Bardzo często ludzie, których podejrzewa się o bycie uczniem Chrystusa traktuje się jak „dziwaka w skórze wielbłąda”, mimo, że wygląda normalnie, rozmawia, żyje, pracuje, tak jak inni. Dlaczego? Ponieważ, nikogo nie udają, zdejmują maski, a złego ducha to boli, bo są przyobleczeni w Chrystusa i obmywają się Jego Najdroższą Krwią w Sakramencie Spowiedzi. Czujesz, że trochę tu nie pasujesz, albo możliwe, że cierpisz prześladowanie, np. w postaci obmowy przez innych, gorszego traktowania, braku sprawiedliwości wobec ciebie? Zastanów się nad tym… Nie chodzi o to, aby całe życie cierpieć, ale przed oczami mieć Chrystusa, który daje życie w pełni, a takie szczegóły nie będą mieć większego znaczenia. Radujmy się, bo nadchodzi ŚWIATŁOŚĆ!