Niedziela 18 grudnia
„Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło”.
W dzisiejszej Ewangelii czytamy o wizycie anioła u Józefa, który zwiastuje mu, że zostanie oblubieńcem Maryi i ziemskim Ojcem Jej Syna. Józef i Maryja byli sobie poślubieni, ale Maryja, jeszcze nie zamieszkała u Niego, a była brzemienna. Jeśli spróbujemy się wczuć w sytuację, w której się znalazł Józef, zrozumiemy, że nie było to nic prostego. Kobieta, którą kocha, ufa i z którą planuje życie, przychodzi i mówi mu, że jest w ciąży. Zapewne w jego sercu pojawia się mnóstwo pytań, ale Józef nie szuka drogi wyjścia dla siebie. On myśli o Maryi. Nie chce wystawić Jej na zniesławienie, lecz robi wszystko, aby jej życie w przyszłości było lżejsze. Józef ma prawo do publicznego zniesławienia Maryi, może się odegrać, ale rezygnuje z tego. Korzystajmy z tego przykładu i uczmy się. W życiu nie raz znajdziemy się w sytuacji, gdy moglibyśmy wytykać palcem czyjeś błędy. Może jednak, pouczeni przykładem Józefa postąpimy inaczej. Zobaczmy, jak tej osobie możemy pomóc, spróbujmy ją zrozumieć, zbliżyć się do niej. Dzisiejsza Ewangelia zachęca nas do zastanowienia się nad naszymi intencjami, relacjami w stosunku do bliźnich. Przecież Bóg działa w życiu każdego człowieka. Warto więc też szukać osób doświadczonych duchowo, które pomogą nam zrozumieć, czego chce od nas Pan. Z prostotą i wdzięcznością prośmy: Przyjdź, Panie Jezu. Amen. Przyjdź, Duchu Święty. Amen. Prowadźcie nas do Ojca. Amen. Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
Zostaw komentarz
You must be logged in to post a comment.