Niedziela 18 sierpnia

“Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam”.

Czytając te słowa, na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że Jezus chce ostro namącić w relacjach międzyludzkich. Ale patrząc na postać Jezusa, który jest mistrzem miłości i w zaprowadzaniu pokoju, nasuwa się wniosek, że chodzić musi o coś innego. Ten, kto bardzo zbliżył się do Jezusa, kto zaczął żyć według Jego nauki, z pewnością doświadczył ze strony innych niezrozumienia. Czasem wyrażone było spojrzeniem, czasem ironicznym żartem, niejednocześnie skończyło się kłótnią. Często razem z tym niezrozumieniem pojawia się również poczucie osamotnienia ze strony innych, nawet bliskich nam osób. Czy to odczucie nie kojarzy się właśnie z rozłamem? Słowa dzisiejszej Ewangelii są motywacją do odważnej postawy wiary w Jezusa. Pokazują, że iść za Nim, oznacza zostawić po drodze wszystko, co nas od Niego oddziela. Daj nam Panie jasność serca i umysłu, byśmy potrafili mądrze i odważnie wybierać to, do czego nas powołujesz.