Niedziela 19 lipca

“Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł. A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. (…) Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza.”

Każdego z nas Bóg obdarzył wolną wolą, bo zrodził nas z największej, najczystszej miłości. Nasze życie, każdy dzień, każda chwila, jest składową małych i dużych wyborów. Aby były one właściwe, potrzebna jest świadoma, kierowana głębokim pragnieniem decyzja, że chcemy pójść za Jezusem. Bez niej, można przez wiele lat, a nawet całe życie błądzić, bez celu, bez koloru, bez zimna i bez gorąca. Te decyzje nas kształtują i rzutują na to, czy staniemy się jak chwast, czy jak pszenica. Możemy iść przez życie pławiąc się tutaj w żyznej doczesności, jednak nie wydamy w ten sposób dobrych owoców i w godzinie śmierci niewiele będziemy mieli do powiedzenia. Ale kierując się Słowem Chrystusa, możemy stawać się ziarnem, które karmi innych, które wydaje wielki plon z pożytkiem dla siebie, innych, dla chwały Pana. Decyzja należy do nas. A wiara – to decyzja. W tym dniu Pańskim warto odpowiedzieć sobie na pytanie – czy tylko wygodnie sobie rosnę, pławiąc się w wygodzie, czy potrafię sobą i swoim życiem karmić innych? Czy ja umiem być dla innych? Panie, dobry jak chleb, naucz nas płynącej z miłości służby drugiemu człowiekowi i miłości, która przynosi obfity plon.