Niedziela 2 lipca
„Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z Mego powodu, znajdzie je.”
Choć te słowa początkowo mogą być niezrozumiałe i mało zachęcające, bo brzmią trochę ponuro, a nam się nasze życie podoba, to Jezus w tych słowach odkrywa przed nami przepis na jedyne prawdziwe szczęście. Oczywiście nie mamy skakać z mostu, aby stracić swe życie dla Jezusa. Stracić swe życie dla Jezusa, to oddać Jemu władzę nad naszym życiem, z własnej woli. Jezus mówi o tym, że ci, którzy szukają przede wszystkim tego, co przyjemne tu i teraz, stracą swe życie, kiedy przyjdzie jego kres, zaś ci, którzy już na Ziemi dla chwały Boga tracą przyjemności tego świata, znajdą swoją nagrodę w Niebie, swoje prawdziwe życie na wieki u boku Boga Ojca. Często nie jest to wcale łatwe, bo „dziś wszyscy tak robią”, „każdy tak żyje”. Zawsze trudniej było być „innym”. Ale dla Boga warto. Jeśli zanurzymy całych siebie w Bogu, to kpiny z naszej czystości przedmałżeńskiej przestają mieć znaczenie, okradający firmę kolega z pracy przestaje być przykładem „zaradnego”, choroba przestaje być niesprawiedliwością, a staje się krzyżem, który niesie się razem z Jezusem. Kto traci doczesne przyjemności, by oddać wszystko Jezusowi, wchodzi w Tajemnicę, doznając takiej wolności i takiego pokoju, które nie zapewnią żadne światowe atrakcje. Panie, wlej w nasze serca odwagę, by porzucić przywiązanie do doczesności, przymnóż wiary, byśmy przez nią patrzyli na to, co dla nas niezrozumiałe. Ty, który dajesz życie w obfotości, napełnij nas Tobą, bądź uwielbiony.
„”””””””””””””
Zostaw komentarz
You must be logged in to post a comment.