Niedziela 29 września

“Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą”.

W dzisiejszym świecie słyszymy zewsząd wiele. Internet, telewizja, prawie nigdy nie wyłączane telefony, reklamy. Jesteśmy wręcz zasypywani informacjami, które napędzają nas, by biec, gonić za tym wszystkim, czyli w sumie… nie wiadomo za czym. Słyszymy wiele, ale czy potrafimy to wszystko “przefiltrować”, by usłyszeć to, co najważniejsze? Łatwo popaść w przyzwyczajenie, że coś tam przy uchu brzdąka, gdzieś w tle muzyka, jakiś film. Często wręcz boimy się ciszy. A to właśnie w ciszy mówi Bóg. Cisza otwiera nasze serca i umysły, otwiera nasze uszy dla drugiego człowieka. Jest inna opcja, niż zakrzyczeć tłum, lub być zakrzyczanym. Można jeszcze pozwolić sobie na ciszę i po prostu słuchać. Boga, potrzebującego rozmowy przyjaciela, a może żony, która jest obok każdego dnia, ale od tygodni nie wiemy, co dzieje się w jej sercu? Słowa Ewangelii pokazują tę ludzką stronę – nigdy nie wiemy ile czasu pozostało nam na rozmowę z drugim człowiekiem, a także tę Boską; jeśli nie znajdujemy w codzienności czasu, by posłuchać, co ma nam do powiedzenia sam Bóg, co musi się wydarzyć, byśmy potrafili się zatrzymać? Ojcze, otwórz tu i teraz, nasze oczy, uszy i serca, byśmy dzisiaj potrafili przyjąć Twoją naukę.