Niedziela 3 września

„Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.”

Dziś Jezus mówi nam, że jeśli dbamy o to, co doczesne, stracimy to wraz z końcem naszego ziemskiego życia, może nawet wcześniej. Jeśli jednak na piedestale stawiamy wolę Boga i Jego samego w naszym życiu, wyrzekając się przywiązania do doczesności, gromadzimy sobie skarb w niebie – życie wieczne. Warto zastanowić się czego szukamy w swoim życiu, za czym biegniemy, do czego dążymy. Czasem trzeba się zatrzymać i zapytać samych siebie, czy w pogoni za lepszymi zarobkami jesteśmy obecni w sprawach naszych dzieci? Czy mimo, że od ślubu minęło 10 albo 15 lat, nadal budujemy rodzinę Bogiem silną? Kiedy ostatni raz czerpaliśmy siły płynące z łaski adoracji Jezusa w Najświętszym Sakramencie, który jest pełnią Miłości, jakiej szuka każdy z nas? Może trzeba nam zrobić rachunek sumienia i szczerze odpowiedzieć sobie na pytanie – czy w codzienności szukam woli Boga w moim życiu, czy pytam Go o Jego plan dla mnie? Panie, bądź uwielbiony w Twoich zamysłach względem nas. Daj nam łaskę rozeznawania Twojej woli i odwagę, by pójść za nią.