Niedziela, 7 czerwca

Mt 9, 9-13

„(…) nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”

 

Dzisiejsza Ewangelia opowiada o powołaniu Mateusza oraz przypomina, że Jezus przyszedł, aby okazywać miłosierdzie i wzywać do nawrócenia tych, którzy uznają swoją grzeszność.

W świetle tego fragmentu Słowa warto uświadomić sobie, że dla Boga nasze słabości i grzechy nie są przeszkodą do działania w naszym życiu. Wręcz przeciwnie – zależy Mu na nas. Pragnie wyprowadzać nas z tego, co złe, i zaprasza do przemiany serca. Chce, aby nasza dusza weszła na drogę uzdrowienia, która rozpoczyna się od świadomej decyzji oraz gotowości do nawrócenia, czyli zmiany sposobu myślenia, patrzenia na świat i postrzegania rzeczywistości. To właśnie Boża perspektywa ma moc przemieniać nas i nasze życie.

Może warto dziś spróbować odnaleźć siebie w scenie opisanej w Ewangelii i zaprosić Jezusa do swojego stołu – podczas śniadania, obiadu, kolacji czy chwili przy filiżance herbaty. Usiądźmy z Nim i pomódlmy się w sercu słowami:

Panie Jezu, dziękuję Ci za to, że nieustannie o mnie walczysz, że chcesz być obecny w każdej chwili mojego życia i obdarzać mnie swoją miłością. Przepraszam Cię za każdy grzech i każdy przejaw mojej nieufności. Pragnę ufać Tobie i Twoim obietnicom jak Abraham – pomimo trudności i przeciwności. Pragnę coraz lepiej Cię poznawać, doświadczać Twojej miłości i żyć nią na co dzień. Spraw, aby każdy mój czyn, każda myśl i całe moje życie stawały się darem składanym Tobie i bliźnim. Ty masz moc wypełnić wszystko. Chwała Tobie, Panie. Amen.

Niech zwieńczeniem tej modlitwy będzie wsłuchanie się w słowa pieśni „Miłość Twa”: