Piątek 5 maja
„Żydzi sprzeczali się więc między sobą mówiąc: Jak On może nam dać <swoje> ciało na pożywienie? Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie.”
To nie mieści się w ludzkich kategoriach myślenia. Żydzi nie wiedzieli, czy dobrze słyszą to, co Jezus mówił, bo nikt o zdrowych zmysłach nie chciałby być jedzonym przez innych, aż do zupełnego wydania. Te słowa musiały szokować. Warto postawić się na miejscu pobożnych Żydów, którzy mieli jasno sprecyzowaną wiarę w Boga, a tu, Jezus stawia kategorycznie sprawę: jeśli nie będziecie jedli Mnie, nie będziecie mieć życia w sobie. No właśnie, czy nie przyzwyczailiśmy się do tych słów, a także do komunii świętej, kiedy nawet przyjmujemy ją częściej niż raz w tygodniu? Czy wierzymy, że w białym chlebie jest żywy i prawdziwy Jezus, Jego serce? Kiedy dosłownie gryziemy Ciało Pana i pijemy Jego Krew mamy niepojętą łaskę bycia tak złączeni z Bogiem, że możemy być podobni do Niego w tym, że będziemy żyli w podobnym oddaniu dla najbliższych, przyjaciół, ludzi z pracy, ze wspólnoty, z każdym z kimś się spotkamy. Jezus uzdalnia nas do takiej jakości życia, dlatego że nosimy w sobie Jego życie, które nigdy się nie kończy. Takim wzorem życia wedle mocy Ciała Jezusa był święty Brat Albert, patron roku duszpasterskiego. Znamy jedną z najpiękniejszych dewiz życia tego świętego: „Powinno się być dobrym jak chleb. Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole, z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się, jeśli jest głodny”. Jezu, uwielbiamy Cię w każdej komunii świętej, w Twojej ogromnej miłości w prostych znakach Chleba i Wina! Jesteś z nami tak pokornie, że prawie nie zauważalnie. Umacniaj nas do życia wedle tego daru, jaki otrzymujemy z nieba!
Zostaw komentarz
You must be logged in to post a comment.