Piątek 10 listopada
„Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: Ile jesteś winien mojemu panu? Ten odpowiedział: Sto beczek oliwy. On mu rzekł: Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz: pięćdziesiąt. (…) Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił.”
Co takiego dobrego zrobił rządca, że go pan pochwalił? Nie było powodem do chluby to, że rządca trwonił majątek. Zresztą, był to nie jego własny majątek, ale opłata wliczona w udzieloną pożyczkę przez dłużników. Sam rządca nie był opłacany przez swego pana, a jego utrzymanie pochodziło z lichwy, którą sam wyznaczał na rachunku. W tej perspektywie zrozumiałe staje się dla nas to, co zrobił w sytuacji „podbramkowej”. Najzwyczajniej zrezygnował ze swego zysku, a dług obniżył do realnej wartości pożyczki u pana. Tym gestem okazał się zapobiegliwy i roztropny, pomimo panującego wówczas zwyczaju pobierania lichwy. Czy łatwo mu było zrezygnować ze swego interesu? Na pewno nie, ale rezygnując ze swego zysku, zyskał przez ten gest przychylność dłużników. Przez taki roztropny i sprytny czyn pokazał, w jaki sposób można wyjść z trudnych sytuacji życiowych. Kiedy mamy przed sobą przeszkody, to z jednej strony można się poddać i mówić sobie: „Widocznie tak Bóg chce, żebym nie pracował, żebym był chory, żeby się nie pokazywać ludziom”. A z drugiej, aktywnej strony, można powiedzieć: „Co ja mogę dziś zrobić, by uczynić jeden krok ku poprawie sytuacji? Umiem rozmawiać, to pójdę do urzędu, zadzwonię po znajomych, by mogli mi pomóc, odważę się prosić o pomoc”. Bóg pragnie, abyśmy z Jego pomocą pokonywali wszelkie trudności na drodze życia, a przez to zdobywali pewną sprawność ducha pomimo bólu, uniżenia i trudu szukania. Święty Ignacy z Loyoli zaleca: „Niech to będzie pierwszą zasadą w działaniu: Tak Bogu ufaj, jakby całe powodzenie spraw zależało od ciebie, a nie od Boga; tak jednak dokładaj wszelkich starań, jakby Bóg sam miał wszystko zdziałać, a ty nic zgoła.”. Ufność i roztropność – o to warto gorliwie prosić Pana na modlitwie, zwłaszcza w sytuacjach, których na pierwszy rzut oka nie mamy bladego pojęcia, co zrobić i jak dobrze postąpić. Duchu Święty, Ty jesteś Nauczycielem od wewnątrz, od głębi naszego serca, oświecaj nas, prowadź nas, abyśmy korzystali dla dobra nas samych i bliźnich z tych darów, które złożył w nas Bóg Ojciec!
Zostaw komentarz
You must be logged in to post a comment.