Piątek 12 września 

„Czy może niewidomy prowadzić niewidomego?”

W tym fragmencie Jezus przestrzega nas przed pychą i samouwielbieniem, które mogą zasłaniać nam prawdziwe spojrzenie na siebie i innych. Przypowieść o ślepym prowadzącym ślepego uświadamia, że nie możemy próbować naprowadzać innych na dobrą drogę, jeśli sami nie jesteśmy w stanie dostrzec własnych braków i błędów. To, co wydaje się nam oczywiste u innych, często jest odzwierciedleniem naszych własnych problemów, które z trudem dostrzegamy. Jezus mówi o tym, aby najpierw zająć się własnym „drzewem”, własnymi słabościami, zanim zaczniemy krytykować innych. To nie oznacza, że nie mamy się nawzajem napominać czy pomagać, ale najpierw musimy być świadomi swoich własnych niedoskonałości, aby nie wywierać na innych presji, które mogą prowadzić do obłudy. Rozważanie tego fragmentu Ewangelii skłania nas do pokory i samorefleksji. Powinniśmy umieć spojrzeć w siebie z uczciwością, dostrzec własne błędy i je naprawić, zanim zaczniemy oceniać innych. Tylko wtedy nasze słowa i działania będą miały autentyczną wartość, a nasza pomoc — będzie prawdziwie skuteczna.