Wielki Piątek 14 kwietnia
„A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.”
Żyjemy w świecie wielu znaków i symboli. Nie wyobrażamy sobie drogi bez znaków i świateł. Nie moglibyśmy się komunikować bez znaków języka, którego używamy. Trudno byłoby zapewnić kogoś o swojej miłości, gdyby nie potwierdzały tę postawę konkretne znaki, jak dobre słowo, pomoc, uścisk dłoni czy otwarte ramiona. Dziś patrzymy na największy i poniekąd szokujący znak, który często czynimy, przypominając sobie o kochanej Osobie. Warto przy okazji otworzyć portfel, nie po to, by zobaczyć monety i papierki, ale zdjęcia ukochanych osób. Przypominamy sobie o nich kilka razy dziennie. Tak też jest, kiedy wykonujemy kilka razy dziennie znak krzyża na ciele. Czy wykonujemy go z głębokim szacunkiem, czy też pośpiesznie, rutynowo? Ten znak ma swoją głęboką wymowę. Codziennie rano zakładamy najlepszą ochronę, nie płacąc za nią ani grosza, bowiem „Któż nas oddzieli od miłości Chrystusa? (Rz 8,35). Może nie raz ten krzyż nam ciąży, ale są takie sytuacje, że to ten krzyż nas nosi i przenosi przez przepaści grzechu i niewoli. Przez znak krzyża wyrażamy swoją wiarę. Dotykając czoła wyrażamy wiarę, że wszystko bierze swój początek od Boga. To On stworzył wszystko dobre dla nas. On jest samym życiem. Następnie, przesuwamy ręką po ciele aż do piersi – ku sercu. Bóg przychodzi do nas z wieczności w doczesność, zstępuje w najtajniejsze pokoje twojego serca, gdzie przynosi odkupienie, uzdrowienie i prawdziwe życie. Później przenosimy rękę z lewego ramienia na prawe, a więc dotykamy linii horyzontalnej, w której to działa Duch Święty, łącząc nas i jednocząc z między sobą. To Duch Święty tworzy i uświęca nasze relacje. W tej linii horyzontalnej człowiek dokonuje najpiękniejszej postawy – otwarcia rąk na Boga w modlitwie oraz otwarcia ramion, by przytulić bliźniego. Tajemnica krzyża przemienia nasze życie! „Jaśnieje Krzyż chwalebny, unosi ciało Pana, zaś On swej krwi strumieniem, obmywa nasze rany. (…). Wykupił świat od klęski przebitych rąk zapłatą i własne tracąc życie, powstrzymał pochód śmierci. (…) Jaśniejesz zasadzone nad wody żywej zdrojem i blask rozsiewasz wokół świeżością kwiecia zdobny.” (św. Wenancjusz Fortunat). Wielbimy, słowami hymnu, Krzyż Twój, Panie! Niech nasze krzyże jaśnieją mocą Twojego krzyża, Zbawicielu Świata!
Zostaw komentarz
You must be logged in to post a comment.