Piątek 2 maja
„A kiedy ludzie spostrzegli, jaki znak uczynił Jezus, mówili: «Ten prawdziwie jest prorokiem, który ma przyjść na świat». Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem, sam usunął się znów na górę.”
Pan Jezus uczynił coś niebywałego. Jak można rozmnożyć cokolwiek? Wielki tłum ludzi mógł najeść się do syta. Chodzili za Nim, bo robił cuda, czynił znaki. A ty? Czemu teraz czytasz te rozważania? Dobrze, że tu jesteś, jednak zastanów się, czemu szukasz Jezusa? Dla Jego miłości, bo chcesz, żyć tak, jak każe Ewangelia, czy dla cudów i zaspokojenia różnych potrzeb? To nie jest tak, że mamy o nic nie prosić, przecież nasz Bóg jest miłosierny i nas kocha, prośmy Go o różne rzeczy, jednak, za tym powinna iść zmiana myślenia, przemiana życia. Jezus nie chciał być „królem jadłodajni”, lecz Królem ludzkich serc, Panem i Zbawicielem. Czy uznajesz Pana Jezusa jako swojego Pana?