Piątek 22 czerwca

„Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną.”

Z pewnością każdego z nas dotyka czasem jakieś zwątpienie, zagubienie, „spadek” duchowej siły czy chęci do modlitwy. Zwłaszcza, gdy znajdujemy się na życiowym zakręcie – gdzie ciężko nam utrzymać ster, a mety jeszcze nie widać. I często wtedy wołamy, prosimy, modlimy się… i nawet jeśli nadzieja nie gaśnie, to zdarzają się momenty zastanawiania się, czy nie lepiej żyć chwilą, dążyć do tego co przyjemne tu i teraz, pójść drogą łatwiejszą, na skróty. Tylko, że… ta ziemska droga kończy się dla nas również tutaj. Dlatego Pan przypomina nam dzisiaj, byśmy mimo trudów dbali przede wszystkim o to, co stanowi skarb największy – o nasze zbawienie. Byśmy zatroszczyli się o to, by nasze serce mogło razem ze zgromadzonym skarbem trafić do nieba, by nie zostało pogrzebane wraz z całym naszym dorobkiem; drogim autem, najnowocześniejszym w okolicy domem, markowymi butami, z naszą twarzą na okładce pierwszych stron gazet o modzie. Każda chwila z oddaniem poświęcona Bogu owocuje, bardziej niż zdajemy sobie z tego sprawę. Mimo zmęczenia, mimo zniechęcenia, znużenia – walczmy! „Bądźmy mocni w Panu siłą Jgo potęgi. Obleczmy pełną zbroję Bożą, byśmy mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła”. Bóg jest, już ma przygotowane najcenniejsze Królestwo dla nas, w którym On sam zabezpieczy nas i skarby naszych serc. Oprócz Boga – nic więcej nam nie potrzeba. Bądźmy Mu wierni, jak On nam jest wierny.