Piątek 22 października

“Gdy idziesz do urzędu ze swym przeciwnikiem, staraj się w drodze dojść z nim do zgody, by cię nie pociągnął do sędziego; a sędzia przekazałby cię dozorcy, dozorca zaś wtrąciłby cię do więzienia. Powiadam ci, nie wyjdziesz stamtąd, póki nie oddasz ostatniego pieniążka”.

Naszym największym przeciwnikiem jest diabeł, który za wszelką cenę stara się odwrócić nas od Boga, skłonić do zła i pociągnąć na dno. Najczęściej to, co nam podsuwa – pokusy, grzech, są przystrojone w pozorne piękno. Jednak prawdziwe piękno kosztuje sporo wysiłku, ale nigdy nie kosztem naszego serca. Natomiast to piękno pozorne, jest łatwe do zdobycia, ale kradnie nasze serca, nasze głębokie wartości, aż nasza dusza pustoszeje ze wszystkiego, co dobre, aż stajemy się więźniami swoich wyborów. Zgoda, ta z własnym sumieniem i Bożymi przykazaniami jest tym, co prowadzi nas do pokoju serca, do ukojenia sumienia, do życia w zgodności z sobą takimi, jakimi stworzył nas Pan. Panie, prowadź nas Twoimi drogami. Chroń nas od złych pokus i trwania w grzechu. Bądź naszym światłem, które rozjaśnia mroki zwątpienia i niepewności.