Piątek 24 listopada 

 

„Jezus wszedł do świątyni i zaczął wyrzucać sprzedających w niej.”

Czy moje wnętrze jest uporządkowane? Może moja wiara jest rzeczą „przy okazji”, a tak naprawdę załatwiam dzięki temu jakieś sprawy, które są dla mnie istotniejsze niż spotkanie z Bogiem? Może moje ciało, które ma być świątynią Ducha Świętego, oddaję nałogom, zaniedbuję zdrowie, jestem pracoholikiem? Co jestem w stanie zrobić, bo „tak trzeba”? Pan Jezus wyrzucał ludzi, którzy wykorzystywali świątynię, jako miejsce handlu, interesów. Świątynia, czyli też miejsce i czas. Czy pamietam o wygospodarowaniu czasu na modlitwę osobistą? Wykonuję rzeczy niekonieczne w niedzielę? Jest czas i miejsce na pracę, załatwianie spraw, ale muszę szanować czas dla Boga.
Panie, wyrzuć ze mnie „bankiera”, „handlarza”, „pracoholika”, abym zawsze szedł na spotkanie z Tobą w głębi serca, zostawiając interesy z tylu. Chryste, naucz mnie od nowa dzień święty święcić.