Piątek 29 lipca 

 

„Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?”


Wiara Marty jest przykładem zaufania Jezusowi, nawet gdy wszystko wydaje się stracone. Ona wychodzi Mu na spotkanie nie ukrywając bólu po śmierci brata i żalu, że Jezus się spóźnia. Mimo to wciąż bezgranicznie Mu ufa nawet w beznadziejnej sytuacji. A jaka jest nasza wiara, gdy Bóg „nie wysłuchuje” błagań i „spóźnia się” z pomocą? W obliczu tragedii często z rozpaczą pytamy: Jak Bóg do tego dopuścił? Zapytajmy raczej: Czego Jezus ode mnie oczekuje? Co chce mi przez to powiedzieć? Czy w każdej sytuacji potrafimy Mu wszystko zawierzyć? Gdzie kończą się nasze możliwości, tam zaczynają się Jego. Dla Niego nigdy nie jest za późno. To On jest Panem życia i śmierci. „Jeżeli bowiem wierzymy, że Jezus istotnie umarł i zmartwychwstał, to również tych, którzy umarli w Jezusie, Bóg wyprowadzi wraz z Nim” (1 Tes 4,14). Zmartwychwstanie do życia wiecznego to fundament naszej wiary. „Bo do nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka – uczynił go obrazem swej własnej wieczności” (Mdr 2,23). To pragnienie zaszczepił głęboko w każdym sercu. Drogą do życia wiecznego jest Jezus Chrystus. On wydobywa nas z grobów beznadziei do nowego życia jeszcze tu na ziemi. Chrystus jest bramą prowadzącą do życia wiecznego w domu Ojca w Niebie. „Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie” (J 14,6). Jezu, Ty jesteś zmartwychwstaniem i życiem. Prowadź nas do pełni życia w wiecznym szczęściu i miłości razem z Tobą!