Piątek 30 marca
„Przybył również i Nikodem, ten, który po raz pierwszy przyszedł do Jezusa w nocy, i przyniósł około stu funtów mieszaniny mirry i aloesu.”
Mirra – „symbol cierpienia, daru dla człowieka”, „zapowiedź męki na krzyżu”. Aloes – „symbol pokut i pokory”. Mirra i aloes – obie te rośliny były używane do namaszczenia zmarłych. Jednak gdy zaczniemy szukać głębiej, dowiemy się, że mirra wiąże się z ofiarą miłości, a aloes już w Starym Testamencie, w Pieśni nad Pieśniami, wymieniany był pośród „wszystkich najprzedniejszych balsamów”, jako symbol upojenia. Aloes, który „w Palestynie stosowano do balsamowania ciał zmarłych, z czasem zyskał sławę leczniczej rośliny niemal na całym świecie. Traktowano go jako środek o wszechstronnym działaniu – na oparzenia, do leczenia ran, kontuzji, skaleczeń, przeciw…” Jezus Chrystus. Poniżony, ukrzyżowany, po ludzku słaby, pobity… Ten, który stracił życie, kojarzący się… ze śmiercią? Przecież miał przezwyciężyć wszystko… w dodatku jeszcze nas miał poić wodą życia wiecznego. A tu co? Na krzyżu zawisła głucha cisza, tęsknota, pustka, ból… śmierć. Ale my, uczniowie Jezusa, nie możemy zatrzymać się w tym punkcie. To my jesteśmy powołani do tego, by wiernie trwać przy Jezusie, nawet, jeśli w tym momencie w naszym życiu jesteśmy na Drodze Krzyżowej. My jesteśmy tymi, którzy mają ufać, że Jezus wraz z ofiarą ze swojego życia daną za nas, jest „środkiem o wszechstronnym działaniu – na oparzenia, do leczenia ran, kontuzji, skaleczeń, przeciw…” złu, przeciw grzeszności i śmierci. I to w”aśnie my mamy przyczyniać się do tego, by Jezus zyskiwał sławę na całym świecie. Sam jest nie symbolem, ale pełnią upojenia w prawdziwej miłości. Jezu Chryste, Ty znasz nasze serca i ich tęsknotę, Ty rozumiesz najlepiej nasze poczucie samotności, odejścia bliskich… Naucz nas przy Tobie trwać, mimo wszystko, do końca, zawsze wiernie. Chwała Tobie, ukochany Jezu.
Zostaw komentarz
You must be logged in to post a comment.