Piątek 5 lipca

„Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i siedzieli wraz z Jezusem i Jego uczniami. (…) On, usłyszawszy to, rzekł <faryzeuszom>: „(…) Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: “Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”.

To ciekawe, że celnicy i grzesznicy ot tak przyszli do Jezusa i razem z Nim siedzieli przy stole, a do faryzeuszy Jezus zwraca się: „idźcie i starajcie się zrozumieć”. Jezus ich nie wygania, On nie odtrąca nikogo. Ale w tej konkretnej sytuacji, kiedy wszyscy znajdują się przy jednym stole i faryzeusze zaczynają sugerować, że dla celników nie powinno być tam miejsca, Jezus interweniuje. Jakby chciał powiedzieć: „Hola hola! Stop. Nie ma wywyższania się. Idźcie i przemyślcie swoje zachowanie”. Ani ofiary składane przez faryzeuszy, ani ich posty i pacierze nie przewyższyły pokory grzeszników, którzy ze skruszonym sercem szukali miejsca u boku Pana. To samo dotyczy i nas – Pan nie oczekuje od nas, że będziemy idealni. Nie będziemy i On sam wie o tym najlepiej. Ale najbardziej idealna postawa, do jakiej mamy dążyć, to postawa świadomości swoich grzechów przeplatanej z pokorą i oddaniem Panu. Nieskazitelni nie będziemy nigdy, ale kochać możemy od zaraz. Panie, ucz nas miłosierdzia wobec otaczających nas ludzi. Otwieraj nasze serca na Twoje łaski, byśmy potrafili szybko wybaczać w Twoje imię i niezależnie od okoliczności – wiernie, nieustannie kochać.