NADZIEJA ŻYCIA

Pan jest źródłem naszej ufności..


Wiele lat temu – opowiadał mi pewien przyjaciel – byłem na ćwiczeniach wojskowych. Odbywaliśmy praktyki w przerwie między studiami. Pamiętam, że pojawił się tam nowy, młody podporucznik. Zameldował się u dowódcy, żeby dowiedzieć się, do jakiej jednostki jest przeznaczony, a ten kazał mu udać się do pewnej wioski zwanej Ruda i jakby mimochodem dodał, iż powinien pojechać tam konno. (…) Nowy oficer nigdy dotąd nie dosiadał konia; przez całą kolację niespokojnie wypytywał o konie i prosił o praktyczne wskazówki. Wówczas ktoś mu powiedział: Słuchaj, przede wszystkim musisz zachowywać się pewnie. Nie daj po sobie poznać, że wsiadasz na konia pierwszy raz. To ma decydujące znaczenie.

Następnego dnia wczesnym rankiem na oficera czekał żołnierz z koniem. Podporucznik wdrapał się na konia, ale zwierzę od razu zorientowało się, z kim ma do czynienia. Ku przerażeniu jeźdźca wierzchowiec ruszył kłusem; potem szedł, dokąd chciał i zatrzymywał się, gdzie chciał. Pasł się przy drodze, na nic zdało się pociąganie lejcami. Biedny podporucznik był przerażony. Spotkał grupę inżynierów, którzy rozwijali druty elektryczne i zapytali go: „Hej, ty, dokąd jedziesz?” Jeździec odpowiedział z rezygnacją: „Ja? Ja jadę do Jaurriety; ale nie wiem dokąd idzie to zwierzę”.

Może gdyby również nas zapytano: „Ary, dokąd jedziesz?”, odpowiedź byłaby podobnie bezradna: „Ja? Ja szedłem ku Miłości, szedłem ku Prawdzie, szedłem ku Radości; ale nie wiem, dokąd prowadzi mnie życie…”.

Jakże wspaniale byłoby, gdybyśmy na pytanie: „dokąd idziesz?”, mogli odpowiedzieć: „zmierzam ku Bogu, poprzez pracę, poprzez trudności życia, przez tę chorobę”… Oto cel, ku któremu powinny nas prowadzić dobra ziemskie! Byłoby wielką szkodą, gdybyśmy jak dobro absolutne traktowali to, co powinno być tylko środkiem! Zastanówmy się na zakończenie naszej modlitwy, czy praca zawodowa oznacza dla nas szukanie Boga, czy posiadanie dóbr materialnych czyni nas lepszymi… Jezus Chrystus ustawicznie uczy nas, że przedmiotem nadziei chrześcijańskiej nie są dobra ziemskie, które rdza i mól niszczą i złodzieje włamują się i kradną, ale skarby niezniszczalnego dziedzictwa. Sam Chrystus jest nasza jedyną nadzieją. Nic innego nie może wypełnić naszego serca. A przy Nim spotkamy wszystkie obiecane dobra, które nie mają końca. ‘ Środki materialne mogą służyć osiągnięciu celów ludzkich i nadprzyrodzonych. Ale są jedynie środkami – nie zamieniajmy ich na cele same w sobie.

Najświętsza Maryja Panna, Nadzieja nasza, pomoże nam złożyć nasze serce we właściwym miejscu – w Chrystusie, jeżeli zwrócimy się do Niej z ufnością! Sancta Maria, Spes nostra, ora pro nobis. Święta Maryjo, Nadziejo nasza, módl się za nami!