„Mnie nie zawsze macie” 

Z jednej strony widzimy przyjaciół Jezusa, ale gdzieś też widać wrogów, którzy już czyhają na Jego życie. W swoim działaniu są tak zaślepieni, że nie wahają się zabić niewinnych ludzi, aby tylko osiągnąć swój cel. Dla nas jest tu wskazówka, by dążyć do bliskości, do takiej prostej przyjaźni z Jezusem. Z drugiej zaś strony również przestroga, by nie zaślepiać się w swoich poglądach na temat innych ludzi, planach na życie, bo może się okazać, że ta pycha nas zgubi i zatwardzi nasze serce, nawet na Jezusa, na Jego plan zbawienia względem nas.