Poniedziałek 01 grudnia
„Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie.”
To zdanie jest streszczeniem prawdziwej wiary — wiary, która nie opiera się na zasługach, ale na zaufaniu. Setnik nie tłumaczy, dlaczego Jezus powinien mu pomóc; nie próbuje Go przekonać, udowodnić swojej wartości. On wie, kim jest Jezus. I wie, że Jego słowo wystarczy. Jezus reaguje zdumieniem — rzadką w Ewangelii emocją. Podziwia wiarę człowieka, który nie miał Pisma, tradycji ani religijnego wychowania, lecz posiadał otwarte serce. Setnik rozumiał władzę słowa: tak jak jemu podlegają żołnierze, tak rzeczywistości podlega Słowo Jezusa. To zrozumienie przynosi mu pochwałę samego Boga. W zakończeniu Jezus mówi o tych, którzy “ze wschodu i zachodu przyjdą i zasiądą do stołu w królestwie niebieskim”. To zapowiedź, że Bóg nie zamyka swego serca w granicach żadnego narodu czy grupy. Królestwo jest dla wszystkich, którzy wierzą jak setnik — pokornie, bez roszczeń, z pełnym zaufaniem.