Poniedziałek 06 kwietnia
 
„Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech udadzą się do Galilei, tam Mnie zobaczą”

Każdy z nas staje codziennie wobec „małych zmartwychwstań” – znaków obecności Boga w życiu: dobra, przebaczenia, nadziei, które pojawiają się tam, gdzie wydawało się to niemożliwe. I wtedy pojawia się wybór: czy pójdę za tym doświadczeniem, nawet jeśli jest niejasne i wymaga odwagi? Czy raczej spróbuję je zlekceważyć, zagłuszyć, wytłumaczyć po swojemu? Kobiety uczą nas, że wiara nie polega na braku lęku, ale na tym, by mimo lęku iść dalej. Ich „bojaźń i radość” to bardzo ludzkie doświadczenie – właśnie takie, w którym Bóg przychodzi najbliżej. Jezus nie wyrzuca im niepewności. Mówi tylko: „Nie bójcie się”. I posyła je dalej. Może więc najważniejsze pytanie z tej Ewangelii brzmi: jaką drogę wybieram wobec prawdy o Zmartwychwstałym? Czy jestem gotów ją przyjąć i nieść dalej, nawet jeśli burzy mój spokój? Czy raczej wolę pozostać przy tym, co znane i bezpieczne? Zmartwychwstanie nie jest tylko wydarzeniem z przeszłości. Ono wciąż się dokonuje – i wciąż domaga się odpowiedzi.