Poniedziałek 11 grudnia

„Nie mogąc z powodu tłumu w żaden sposób go przynieść, wyszli na płaski dach i przez powałę spuścili go wraz z łożem w sam środek przed Jezusa. On widząc ich wiarę rzekł: Człowieku, odpuszczają ci się twoje grzechy.”


Dzisiejsza Ewangelia bardzo obrazowo pokazuje nam zadanie, jakie stoi przed każdym z nas – zabieganie o zbawienie nie tylko swoje, ale tez męża, ojca, siostry, brata… każdego człowieka, który żyje wokół nas. Mamy być przykładem życia w Chrystusie dla innych, ale też mamy być rycerzami Pana Jezusa, którzy niestrudzenie walczą o świętość. „Inaczej widzi człowiek, niż widzi Bóg” – czasem modląc się, zastanawiamy się, czy nasza modlitwa ma moc, czy ma znaczenie… Bo modlimy się za męża już tyle lat, a on wciąż pije. Prosimy o wyzwolenie z nałogu i wciąż w nim tkwimy. W takich sytuacjach może nam się wydawać, że nasza modlitwa odbija się przysłowiowym grochem o ścianę. Dobra nowina dla nas jest taka, że: Pan słucha naszych modlitw. Każdej, nawet tej najmniejszej, nieudolnej, nieporadnej, sklejonej w kilka słów z bezradności. Słucha wszystkiego, co do Niego mówimy. Ale z racji, że jest naszym Ojcem, wie najlepiej, co, kiedy, w jakiej ilości i komu dać. Wie lepiej niż my kiedy jest czas siania, kiedy zbierania, kiedy trudu, a kiedy beztroski, kiedy płaczu, a kiedy śmiechu. Naszym zadaniem jest TRWAĆ. Trwać w Jezusie Chrystusie z ufnością, że On wszystkim się zajmie. Z pełnym oddaniem Mu steru naszego życia. Mimo przychodzących wątpliwości, musimy walczyć o dobro, o chwałę Pana, także w drugim człowieku. Nieśmy samych siebie, ale i naszych bliźnich na noszach modlitwy do stóp Jezusa. Jeżeli zaufamy Jemu, On nas podniesie i z łożem naszych grzechów, trudnej przeszłości, słabości – uzdrowionych wyśle do domu. A nas zdumienie ogarnie i będziemy wielbić Boga, tak, jak świadkowie uzdrowienia sparaliżowanego człowieka. Panie, bądź światłością na naszej drodze, umacniaj nasze serca, by kroczyły za Tobą. Wypełniaj nas odwagą do życia w Tobie. Bądź uwielbiony! Najwspanialszy, kochający, miłosierny… Bądź uwielbiony Panie Jezu.