Poniedziałek 11 kwietnia

 

“Troszczcie się nie o ten pokarm, który ginie, ale o ten, który trwa na wieki, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec”.

 

Te słowa powiedział Jezus do podekscytowanego tłumu ludzi, którzy szukali Go nazajutrz po cudownym rozmnożeniu chleba. On, znając ludzkie serca, widzi ich faktyczne pragnienia i wie, że nie szukają Niego, ale chleba by najeść się do syta. Troska o codzienny pokarm nie jest czymś złym, jest niezbędnym warunkiem egzystencji. Jezus rozumie ich pragnienia, nie gorszy się nimi, wręcz przeciwnie. Wykorzystuje materialną motywację szukania Go, aby nakierować ich serca na głębsze pragnienia duchowe. Chce dać znacznie więcej niż tylko zaspokojenie materialnych potrzeb naszego ziemskiego życia. Przyszedł dać pokarm na życie wieczne. W mowie eucharystycznej i trudnym dialogu ze słuchaczami ukazuje cel misji, z jaką wysłał Go na ziemię Bóg Ojciec. Czy my dziś szukamy Jezusa, jak ci ludzie z Ewangelii? Jakie motywy nami kierują w tym zmaterializowanym świecie? On pragnie, byśmy Go szukali. Przyjmuje nasze ziemskie pragnienia takie, jakie są, aby je oczyszczać, pogłębiać i przemieniać. Nawet, gdy bardzo chcemy, by On je spełnił, nie skupiajmy się tylko na nich, bo możemy się zamknąć na rzeczywistość znacznie ważniejszą – życie wieczne. Zaufajmy Chrystusowi i pozwólmy mu działać w przez wypełnianie Jego woli. Jezu, wierzymy w Ciebie! Prowadź nas po ścieżkach życia do zbawienia!