Poniedziałek 13 listopada

 

„I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwróciłby się do ciebie, mówiąc: „Żałuję tego”, przebacz mu”.

 

Każdy z nas kiedyś został skrzywdzony, urażony. Często zastanawiamy się nad sobą dlaczego jesteśmy tacy nerwowi, boimy się otworzyć na innych ludzi, ciężko nam zaufać. Bywają to konsekwencje zranień spowodowanych przez innych ludzi. Czasem zranienia są tak głębokie, że nie chcąc o nich pamiętać, spychamy je do podświadomości. Z niektórych zranień nie zdajemy sobie sprawy, a one nas blokują i powodują, że tkwimy w naszym wewnętrznym więzieniu. Często możemy tam znaleźć: odrzucenie przez najbliższych, poczucie bycia niekochanym, słyszane w dzieciństwie: „Ty się do niczego nie nadajesz”, lekceważenie naszych problemu przez najbliższe osoby. Często sami sobie nie możemy czegoś wybaczyć („jak ja mogłem wtedy tak postąpić?”) Jezus nawołuje nas do przebaczenia. Sam modlił się na krzyżu: „Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą co czynią”. Brak przebaczenia niszczy nas samych, blokuje na łaskę Bożą i na drugiego człowieka. Przebaczenie jest aktem woli, nie uczucia, jest to proces. Pierwszym etapem jest decyzja: „Tak, chcę przebaczyć”! Poprzez przebaczenie Jezus uzdrawia, nie tylko nasze relacje z innymi, ale i nas samych. Jezu, prosimy Cię, dodaj nam siły, abyśmy przebaczyli wszystkim ludziom, którzy nas skrzywdzili!