Poniedziałek 17 października

„Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia. (…) Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował? Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem.”

Jezus ostrzega nas przed skupianiem się przede wszystkim na dobrach materialnych, bo choćby były zniewalająco piękne czy wygodne, to nie one są drogą do zbawienia, ale budowanie relacji z Bogiem. Wygodne mieszkanie, dobry samochód, markowe ubrania – to wszystko jest dobre, dopóki nie przeszkadza nam dostrzec sąsiadki mieszkającej za ścianą, której nie stać na wyprawkę szkolną dla dziecka, albo samotnej staruszki, która potrzebuje zakupów, a może jeszcze bardziej rozmowy. Wystrzegajmy się obojętności, pytajmy samych siebie – ile zgromadziliśmy cierpliwości do babci, która pyta o to samo dziesiąty raz w ciągu kilku minut? Ile wybaczenia mamy w sercu dla męża, który znowu wrócił pijany? Czy naprawdę nie zauważyliśmy bezdomnego, czy może wciąż liczymy na to, że inni go zobaczą, bo to strasznie niewygodna sytuacja? Czy staramy się żyć w taki sposób, by w każdej chwili być gotowym stanąć przed Bogiem? A co zobaczyłby Bóg w naszych spichlerzach, gdyby dziś poprosił, byśmy pokazali Mu swoje skarby?